Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lulu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lulu. Pokaż wszystkie posty

17 paź 2012

Ech :/

Ile można czekać na pczkę? Na priorytetową paczkę,która w UK ma status Express 48h a już tydzień tkwi gdzieś w głównej sortowni w Coventry i dopiero teraz naliczono mi vat? To że go będę musiała zapłacić czułam w kościach od momentu zakupu ale zła jestem jak osa. I właśnie dlatego że tak sie z tym pieprzą!!! Paczka nadana dwa tygodnie temu jako priorytet jeszcze nawet nie dotarła do mojego zacnego miasta :/ 
I po co płacić za taka usługę drugie tyle co za zwykłą paczuszkę lotniczą,skoro ta zwykła dotarła po tygodniu bez najmniejszych problemów i dodatkowych opłat? 
Teraz znając życie i moje doświadczenia z ParcelForce'm zanim ja wydrę to naszarpię sie co niemiara :/

Żeby nie było całkiem pusto świniaczek


Jak nie ma co dać to zawsze jakieś niepublikowane foto prosiaczka sie znajdzie :]
Jako dowód na to,że świnki kochają kocyki i poduszeczki :) 
Jak również spożywać klatkę.

25 maj 2012

Wątków kilka

Po pierwsze chyba zacznę numerować posty bo na tytuły nie mam za grosz pomysłów:/ Tym bardziej że u mnie nic nie jest krókie i jednotematyczne:]
Znowu jestem po przerwie,na ile tym razem nie wiem,ale intensywnie "lalkuję" i jak ktoś mnie tam nie odwiedza to zapraszam w tym momencie,


Poza tym byłam na krótkim wypadzie urlopowym w okolicy,podziwiałam cud szkockiej ziemi która jest NIEZIEMSKO pieękna i nie da się jej piękna porównać chyba z niczym co znam.





Poza tym trochę się powspinałam żeby te widoki podziwiać,jezdziłam na quadach i wróciłam naprawdę wypoczęta i pełna chęci do życia (choc tej mi nie brak nigdy:P). Kiedy wrzuce foty na Flickr'a to pokażę Wam resztę a mam ich niemało.Chyba że któs ma mnie na fejsie to zapewne juz widział wszystko:]
Przed wyjazdem wymęczyłam kartki dla mam,



focone na szybko proszę mi wybaczyć braki.Ale nawet Tildunie mi sie ładnie pokolorowały:] Dzisiaj skusiłam się na gazetkę i przyznam szczerze,że nieczęsto się to ostatnio zdarza ale nie żałuję wydanych pieniążków.


Głównie urzekły mnie jelonki na okładce:]Mam aktualnie przygotowane i pokratkowane 3 kanwy,ciekawe na ile starczy mi zapału żeby coś dłubać.Gazetek mam cały stosik,wszystkie z projektami które koniecznie muszę zaraz wyhafcić,tylko jeszcze żadnego nie zaczęłam:/ 
Na koniec w bonusie Lulu zwana w domostwie Grubasem;


Spójrzcie tylko,jak mi małpy zżerają klatkę!!!!Nic nie pomaga,ganianie,krzyki,sprej zniechęcający do gryzienia-zero reakcji.Małpy paskudne dwie,ot co!!

30 paź 2011

Prosię

Tak mi sie dzisiaj swinstwo rozlewalo na kolanach;







I tyle:]

11 wrz 2011

Dorzucam

Albo dowalam,zalezy od interpretacji:D
Bo najpierw oczywiscie pokazala sie w koncu gazetka ,za ktora sie najezdzilam we czwartek i nigdzie nie moglam jej kupic (wybaczcie fote,ale zrobiona w g...swietle nim dzien nastal  i nim ja rozszarpalam caloksztalt-bylo duuzo dodatkow:P)


Jak widac swieta w pelni,dodam tylko ze w naszym Tesco juz nie wytrzymali i wylozyli czesc rzeczy bozonarodzeniowych (jak nie zapomne to jutro uracze Was fotka:)
W piatek sobie przypomnialam,ze niezmiernie kocham pewien sklep a mowa tutaj o 


maja mase fajnych rzeczy,ceny bardzo przyzwoite,zupelnie darmowa przesylke na terenie UK ,a przesylka ZAWSZE przychodzi nastepnego dnia chocby nie wiem co sie dzialo.Wlazlam zobaczyc co maja, ciekawego bo juz dawno nie bylam i......wczoraj przyszly stemple;ale jakie!!!!


Te 3 male na dole to Kanban,sa tak cudne,ze po prostu szok,wyjmowalam jez koszyka,wkladlam spowrotem i ogolnie bawilam sie tym koszykiem chyba z godzine,w koncu pomyslalam a niech tam (choc i tak odrzucilam 3 czy 4 calkiem male),i bardzo dobrze zrobilam bo juz wieczorem nie widzialam ich na stronie.Nie moge sie po prostu napatrzec:) Zwroccie uwage na te koronkowe!Oczywiscie wszystkie maja ceny poscinane conajmniej o polowe,tak jak te slubne Papermanii ktore mialam juz prawie w koszyku u wspomnanego w poprzedniej notce Millers'a;jednak prawie dziesiec funiakow odstraszalo mnie skutecznie,teraz kupilam za niecale 5:)
I drobiazgi co to sie nie zalapaly w poprzednim wpisie; 


Moja robotka,ktorej przybywa baaardzo wolno,ale robie zeby nie bylo ze wylacznie kupuje (musze tez podlubac troszke w kawkach:)


I na koniec bonus dla milosnikow futrzaczkow (wieprzek kochany,potocznie zwany Grubasem choc w zasadzie jest to wciaz poczciwa Lulu:)


Lulu ostatnio jest pod krecha i ta gruba (prawie jak ona sama:),bo nie wiedziec kiedy i jak bedac pod nieustanna kontrola popelnila 3 grzeszki w postaci pocietych kabelkow;przy czym dwa z tych grzeszkow okazaly sie bolesne w skutkach dla swinek Pańcia-padly ulubione glosniki od play'a (playstation 3) i zab zostal podniesiony na samo playstation co w naszym domu jest swietoscia.Pańcio pol dnia przelezal na kanapie trzesac nerwowo noga,a swiniak nie wylazil na swiat przez jakies dwa dni przy czym watpie,zeby wyciagnal z tego jakies wnioski:)

Swiniaki to diably sa wcielone:)
Zmykam,jedziemy do B&Q.Buziole i dzieki ze wpadacie:)

31 sie 2011

Wracam do pokazywactwa:)))))))

Nie,nie jestem ekshibicjonistka:]
Zostalam ostatnimi czasy posadzona,ze przestalam kupowac bo nic nie pokazuje-to oszczerstwo,hihihi,straszliwe kalumnie i obraza majestatu.Wiec zeby polozyc kres takim niecnym oskarzeniom,od dzis zaczynam znow pokazywac ile wlezie:) Faktem jest,ze od jakiegos czasu nawet nie fotografuje tego co kupie,musze tez przyznac ze rekodzielniczych drobiazgow kupuje jakby mniej (hmmm,jakby:P) ale spokojnie-nadrabiam w innych dziedzinach zycia:) Aktualnie oczekuje na kilka "drobiazgow",ale procz wiga (peruczki) dla mojej Pullip reszta jest dramatycznie przyziemna:)
Kto mnie tak zmieszal z blotkiem?:D Odkrylam ostatnio cudowne miejsce w sieci,ktore nazywa sie Pieguchowem.Mysle ze przeczytalam tam juz wszystko co sie dotychczas opublikowalo i wielce ubolewam ze posty tak rzadko sie ukazuja;optymalna jak dla mnie czestotoliwoscia byloby jakies 3-4 razy dziennie:D Wcale nie zartuje:D .Znalazlam chyba pokrewna dusze (druga nieuleczalna zakupoholiczke:) i skruszona widokiem tego co kupuje i obrazem czego dzieli sie ze swiatem odkrywam i ja co ostatnio skrywane:DD
Przejrzalam ostanie foty (a sa ich miliony,albo nawet tuziny:D ) i wyszukalam drobiazgi co to je jakis czas temu nabylam;

dodatki do gazetek craftowych,dwa zestawy stempelkow i kilkanascie odbitek stempli Lily Of The Valley,


chipboard'y kuchenne tez gazetkowe,


i rezultat wyprzedazy wyprzedazy wczesniejszej wyprzedazy w Hobby Craft (kocham to!!)


Stempelki Lost & Found sa megabajeczne!!Szukalam innych serii na Ebay i doszlam do wnisoku ze chyba kupie cos niecos na amerykanskim ebayu (bardziej sie oplaca i chyba jest wiekszy wybor),ale to za jakis czas.

Pozostajac jednak w temacie zakupow (ha!) wracajac na parking przelajem pomiedzy sklepami,tak calkiem od niechcenia weszlam do Deichmann'a bo wieki juz nie bylam.Jak weszlam to i na pusto nie wyszlam,ale jak sie mozna bylo oprzec?No powiedzcie,jak?


Buciki,czyli to co kocham:) Za ulamek ceny oryginalnej jednej pary mam dwie (na te wlochate sie czailam juz dawno,ale uznalam ze 27.99 to troche duzo,3.00 brzmi o niebo lepiej:D)


Uwielbaim taki styl!Na codzien najczesciej wygrywaja buty w ktorych sie latwo prowadzi auto,ale odkad mamy automat wybor nie jest az tak ograniczony:)Wahalam sie dlugo w sklepie czy brac tylko jedne,czy moze dwie pary (albo 3,bo byly jeszcze jedne takiego rodzaju:P),rozterki wynikajly jednak wylacznie z braku miejsca na kolejne zdobycze.Oczywiscie moj Pluszowy skwitowal to jednym zdaniem "przeciez juz masz jedne takie"-no omal nie padlam!!!!Tamte sa zuuupelnie inne,prawda?Ci mezczyzni:)
Poniewaz jestem strasznie niezorganizowana,niepoukladana ,wrecz mega chaotyczna osoba i na dodatek roztrzepana to jak sie mozna spodziewac nie sprawdzilam co mam w pudelku;pani przy kasie sprawdzila rozmiar a w domku okazlao sie ze mam dwa lewe butki:D Powiem,ze zdarza mi sie to drugi raz (tak wiem,niczego sie nie ucze:P);ale dzieki temu moge bez skrupolow udac sie tam ponownie...
A sklepy kusza,


Xgalaktyko ,dziekuje kochana,swiniaczki wyglaskane:) A dla milosnikow siersciuszkow bonusik na koniec;jak mozna sobie drzemac...


Zmykam cos podlubac/pokarteczkowac/poszyc,zalezy na co padnie (ze tez nie da sie jednoczesnie robic wszystkiego...)
Buziaczki:)

3 lip 2011

W wolnej chwili...

...raz na czas jakis trzeba wybiegac knurka;z reguly to Pluszowaty go doglada skoro i tak siedzi obok (z czym on niekoniecznie sie zgadza:).Czasem jednak wkraczam do akcji ja:)
Wlaczam wtedy najlepszy z mozliwych kanal w tv,


jest okazja troche pokolorowac,


mimo iz knurek bywa namolny,usiluje nawet lapac zabkami flamaster i przesadnie interesuje sie wszystkim,np tym co szyjemy;


Gdyby tak pomagala...!:]

Nie wiem czy kiedykolwiek wspominalam,ale uwielbiam sluchawki,moze dlatego ze uwielbiam sluchac muzyki (ale moze nie tylko,kto wie),ostatnio dolaczyly kolejne-jedne dostalam w prezencie i nie byly to te zielone:] 


Na szczescie dzis wiekszosc sluchawek jest kompatybilna z iphonem i ipodem wiec mozna sobie poszalec i nie jest sie skazanym na jedne jedyne:) Choc byloby to pewno z pozytkiem dla kieszeni.Tylko jak sie oprzec tym kolorom...

29 cze 2011

Szyje

I zyje:)
Wpadlam w wir szycia dla swini;na cale szczescie swinia wysilek docenia odplacajac sie nieustannym przebywaniem w tych tworach i ogranicza do minimum wychodzenie z nich:] A nic tak nas-obdarowujacych nie cieszy jak radosc obdarowanego:)
Jednak-po kolei;
zafascynowana tym,co dziewczyny na forum swinkowym szyja dla swoich prosiaczkow postanowilam i ja uszyc cos mojemu wieprzkowi.Musialam zabrac swini hamak,bo niestety ograniczala wylazenie z niego do tego stopnia,ze sikala w niego lezac w nim.Czyli jakby nie patrzyc,sikala pod siebie.Zaowocowalo to kapaniem swinskiego tylka,co pomoglo na tyle,ze po jednym popoludniu slicznego,pachnacego,czystego i bialego swinaczka nastepnego ranka ujrzalam zasikany boczek:/ Nie bylo wiec innej rady jak hamak usunac (ku rozpaczy swinki),postanowilam znow dac jej cos w zamian.Swinki bardzo lubia wlazic do czego lub na cos,generalnie wcale nie lubia spac/siedziec na golym sianie jesli maja jakis wybor.Jako prototyp powstalo legowisko,


Wyrob moglabym zglosic jako recycling w najczystszej formie,bowiem powstal z mojej starej,roboczej bluzy Tesco,w ktorej wydarla sie dziura przy kieszeni i nie wiem jakim cudem jeszcze jej nie wywalilam:] Dodatkowo poslanko pachnie pania,wiec swinka czuje sie w nim bardzo bezpiecznie:) Pomiedzy dwoma warstwami polaru ocieplina kurtkowa (kupiona przed bozym narodzeniem jako imitacja sniegu:).Jest naprawde gruba,calosc niestety sprawila ze nijak nie chcialo sie to zmiescic pod stopka w maszynie i musialam spod z bokami laczyc recznie:/ Paluchy bola mnie do dzis,ale warto bylo:)


Rozochocona efektami uszylam swince norke:) Norka jest czyms na ksztalt kieszeni,z materialem na zewnatrz i polarem wewnatrz plus ocieplina w srodku dla wiekszej miekkosci i ogolnego swinskiego zadowolenia:] Swiniak wlazi tam chetnie,


Kolory jak dla malego brudaska troche za jasne,ale akurat nie dysponowalam innymi:)
W planach mam jeszcze kilka cudow dla wieprzka:)

Wczoraj zalapalam sie tez na jakies powyprzedazowe resztki w Hobby Crafcie;


Wstawiam duza fote,bo wiem jak bardzo lubimy dokladnie obejrzec scrapowe zakupy:]

Ciesze tez baaardzo tym;


Milego popoludnia:]

29 maj 2011

Moj rozkoszny prosiaczek

Jakos tak sie nawarstwilo,ze mam tematu na 3 wpisy;na jeden nie ma szans bo chyba nawet ja nie dalabym rady wszystkiego sklecic w jeden post ;chyba zaczne od swiniaczkowych zaleglych fotek.
Na wstepie powiem tylko Dorci  ,ze wiem bardzo dobrze ze swiniaki nie powinny byc trzymane w pojedynke i drugi prosiaczek (tez dziewczynka) czeka caly czas az ja wezmiemy.Na razie Lulu przechodzi kuracje pewnym medykamentem,ktory wyklucza druga swinke;ale jeszcze tylko 3 tygodnie i swinska populacja w naszym domu wzrosnie o kolejna "mini fabryke bobkow" :]

A swiniaczek nam rosnie,pieknieje i ogolnie dostarcza mnostwa radochy,zalegle foty kiepskiej jakosci zastepuje tymi sprzed dwoch dni,swiniak jest tak ruchliwy i nie potrafi pozostac w bezruchu nawet sekundy w zwiazku z czym nie pomaga nawet tryb sport w aparacie (rowniez tryb do fotografowania zwierzat w ruchu na nic:).
Daje co mam;







Ostatnia fota jest genialna!Stala sie wiec od razu tapeta na moim pulpicie:] Natomiast na fotce nr 2 prosiak drze nitki w swoim reczniczku-to jej ulubione zajecie,poza tym uwielbia konsumowac ubranie Pana Pluszowego (co nie spotyka sie niestety ze zrozumieniem u Pluszowego:).
Mily pyszczek,prawda?

24 maj 2011

Urlop

Bynajmniej nie blogowy,takie calkiem zwyczajne 9 dni wolne od pracy:]
Mam dalekosiezne plany i chcialabym bardzo,zeby udalo sie je choc w malej czesci zrealizowac.Mam zamiar zobaczyc mala czesc z piekna swojego obecnego miejsca na ziemi czyli Szkocji.Zobaczymy co z tego wyjdzie bo jak na razie do piatku wlacznie ma lac:/ Ostatnie dwa dni mielismy tutaj w UK istne huragany;powalalo drzewa,zrywalo dachy a na wodzie byl sztorm.Zajefajna wiosna:]
**********
W kazdym razie ja pokazuje zalegle drobiazgi,kartki "mamowe"


oczywiscie zrobione wedlug mapki z wyzwaniowego bloga,ale juz opublikowac o czasie nie zdazylam:D
Do tego dwie inne,



Przylecialy w dalekich Chin moje wodne kredki (komplet caaalych 72 sztuk:),wiec mam nadzieje troche pokolorowac;w kwestii kolorowania natomiast takie to cuda byly gratisowo w najukochanszej ze wszystkich gazetek jakie oczy moje widzialy,


A zeby pochwalic siebie (wyjatkowo jest za co) to skonczylam haftowac obrazek,jeeeeeeee!


usiadlam i dlubalam,az wydlubalam,co sie nie zdarzylo mi sie juz pewno z 10 lat:]
Wszystko idzie zawsze do szuflady i odnajduje po jakims dlugim czasie.Mysle sobie teraz co by tu dlubnac w podobnej tematyce (chyba uwielbiam kuchenne hafciki:).
**********
Wlasnie w tym momencie Lukasz glaszcze prosiaka trzymajac go sobie na kolanach;niezle,co??!Kto by pomyslal:)
Na dniach pokaze zalegle prosiaczkowe foty;jakosc kijowa ale ploszy sie blyskiem a bez lampy i na wysokim iso straszny snieg wychodzi na zdjeciach :) Ogolnie takiej swini nielatwo cyknac ladna i na dodatek dobra fotke-strasznie plochliwa i piekielnie szybka jest:)


Spadam cos podlubac.I bede leeeeniuchowac ile wlezie:D
Milego wtorku (u mnie slonce w koncu wylazlo:)

29 kwi 2011

Ktos mi podlozyl swinie:]

Ale wyjatkowo bardzo sie z tego ciesze:]
najpierw wyruszylam z misja do tego miejsca,


a misja miala na celu glownie zakup pewnego "drobiazgu" (drobiazg niemal na styk przebrnal przez tylne drzwi w aucie),


Pozniej byly juz tylko emocje,choc panna nie od razu byla chetna



Na to swinstwo morskie czekalam bodajze ze 2 miesiace,tzn na czas kiedy sie urodza maluchy,obawialam sie brac swinke ze sklepu,bo jednak sa juz starsze no i dluzej i ciezej sie oswajaja.Tego osobnika dziecko dogladalo wiec nie mogl byc dziki na amen:]
Teraz mamy radochy co niemiara,bo swinka jest fajna i kolory niemal takie same jak te,ktore lata temu mieszkaly w moim rodzinnym domu.Byly rozne wersje imienia,w koncu stanelo na tym,ze zostanie Lulu,choc w zasadzie z ta Lulu wyskoczyl w pracy moj kolega z dzialu Frank.Ale pasuje mi:)
***********
Poza tym usiluje cos tworzyc papierowo,choc zero weny ,totalne zero mam;mowie tu o pomyslach,jakims ladzie i skladzie bo sama chec robienia posiadam i owszem.Otoczylam sie cala masa Tild i zamiar mam hardy zeby troszke pokolorowac,zwlaszcza ze pracuje w obecnej chwili w kratke az do czwartku-dzien pracy,dzien wolny,dzien pracy dwa dni wolne itp.Mogloby tak byc zawsze!!:]


Poza tym czekam na transmisje krolewskiego slubu,glownie zeby oblukac jaka sukienke ma panna mloda,tudziez czy przerzedzony wlos ksiecia bedzie w lotu ptaka robil zabawne wrazenie,a jesli tak to jak bardzo:D Nie no,bardzo sie ciesze z ich slubu,nie ukrywam ze glownie za sprawa ekstra dnia wolnego do pracy jakiw zwiazku ze slubem mamy wszyscy tutaj w UK.
Normalnie zrezygnowalam z wypadu do Hobby Craftu,wiec wyobrazacie sobie jak wielkie jest moje poswiecenie:] Troche ciesze sie ze bedzie juz po,bo to szalenstwo okolo "Williamo-Kate'owe" przybralo w ostatnim czasie rozmiary monstrualne i troszke zaczelo juz przytlaczac.Nie mowic juz o tym,ze numer jeden ostatnich kliku dni to prognozy pogodowe na dzisiejszy dzien,po prostu szok:) Ale ogolnie Willsa sympatia daza chyba wszyscy,bardzo mozliwe ze w duzej mierze za sprawa pamieci o jego matce.

Spadywam cos dlubac:) Albo dokoncze lalczyna sukienke,albo zaczne kolorowac,jeszcze sie nie zdecydowalam:]

Madziorek czyli Mysli krzyzykiem pisane  spytala mnie przy czy pudelka do moich kartek tez robie sama-tak,robie je sama:)
Milego dnia:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...