Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą notesy. Pokaż wszystkie posty

7 mar 2013

Notes

Przybyło mi sporo przydasi a z wykorzystaniem SŁABIUTKO. Powstał ostatnio jedynie notesik Zmierzchowy,ofkors :]
Przód,tył i środeczek,



Kilka detali


Przyznam nieskromnie,że bardzo mi sie podoba.Poza tym jest tu cała masa wszystkiego ;warstwowanie,wykrojniki,tuszowanie,przeszycia,embossing na gorąco...nawet bindownica poszła w ruch.Mam pomysły na inne tego typu Zmierzchowe gadżety i oczywiście mam zamiar wprowadzic te pomysły w czyn.Poza tym mam ochote na jakąś kartkę po tym jak kupiłam gazetkę craftową tylko i wyłacznie dla tych stempli


Sa piekne i naprawde duże mam pomysła nawet na te kartke i oby tylko wystarczyło mi zapału żeby to doprowadzic do końca.
Mam tez nowy telefon,ofkors tapetka oczywista jest


Kiedy zobaczyłam ten pokrowiec od razu pomyślałam o Ani Mollik bo maja tez takie czerwone :]
A co robie jak mnie nie ma?


Poza tym jestem na diecie,buahahahaha,tak do tego doszło :)Trzymajcie kciuki żebym w tym wytrwała bo silnej woli u mnie za grosz.
Do zobaczenia następnym razem :]

7 lip 2011

Notatniki

Dwa;



Powstala tez pierwsza w moim zyciu  kopertowka,troche inna od ogolnie funkcjonujacych;calkiem calkiem wyszlo,nastepnym razem jednak zamkne ja kokarda:]



**********
Wczoraj udalismy sie na poszukiwania korzystnej oferty telewizji Sky ,tak ze koniec ery polskiej tv (ja dalej  oczywiscie ogladam :),przy okazji weszlismy do kilku sklepow gdzie nabylm kilka drobiazgow ciuszkowych,a do jednej z bluzek udalo mi sie dostac przecudne i pasujace kolorystycznie kolczyki;


Dostalam tez od Pluszowego (fajnie shopping'owac razem :] ) rewlacyjne butki,


Spadam.Czeka mnie malo przyjemny obowiazek sprzatniecia swinskiego mieszkania :/

7 mar 2011

Bliznieta:]

Bynajmniej nie syjamskie:]
Roznia sie znacznie,np kolorami:]






Wiazane kopertowe nazywane tez na tzw. zakladke.Wiosennie mi sie zrobilo:]
*********
Dziekuje za odwiedziny i komentarze:)

12 lut 2011

Witam sie:]

Nie zebym gdzies wyjezdzala,ale wlasnie dzis wracam do pracy po caaalych 6 dniach wolnych (nie smiem nazwac tego urlopem:]),co do ktorych mialam wielkie plany a wyszlo jak zawsze.Obiecywalam sobie,co to ja nie zrobie w tym czasie,ilez to prac nie przybedzie a w sumie wzbogacilam sie o kilka nowych ciuchow i wizyte u fryzjera (chociaz tyle:)) oraz zakumplowalam sie w koncu z zona kolegi z pracy Krzysztofa (craftujaca rowniez:).Ta znajomosc ma ogromne plusy oraz ogromne minusy (choc zalezy jak na nie spojrzec).Moja nowa kolezanka akurat drutujaca namietnie spotyka sie z innymi dziewczynami zajmujacymi sie rekodzielem wszelkim;spotykaja sie wszystkie co wtorek wieczor na dwie godzinki i razem sobie dlubia.Niestety spotykaja sie we wtorkowy wieczor,czyli jeden z najgorszych mozliwych dla mnie godzin,ale cos mi sie widzi,ze ktoregos wtorku do nich dolacze:] Jakie sa minusy?One spotykaja sie na terenie centrum handlowego,w ktorym jest...Hobby Craft,malo tego-najczesciej spotkanie konczy sie wizyta w tymze przybytku;oczyma wyobrazni widze juz swoje bankructwo:]
Na potwierdzenie to co znalazlam tam podczas dwoch wizyt (jakims cudem kupilam niewlasciwy rozmiar spodni i musialam jechac wymienic...:)


Niewiele,ale wierzcie mi ze wydana kwota by Was zaskoczyla.Niesamowite jest to,ze zupelnie niespodziewanie znalazlam tam koszyczki na dziale florystycznym;przed wielkanoca rwiemy tu wlosy z glow skad wytrzasnac koszyk do swieconki.W zwiazku z tym chyba wyciagne kupiona kiedys w PL gazetke szydelkowa i zaczne szykowac serwetke do niego (z moim tempem powinnam zaczynac rok temu,znacznie zwiekszyloby to prawdopodobienstwo ukonczenia na czas:)

Nie lubie takich momentow,ze dodanie wpisu przeciaga sie w nieskonczonosc,a w miedzyczasie tyle sie zbiera,ze pozniej nie wiem od czego zaczac,zawsze o czyms zapomne i wychodzi mi miks jakich nie widuje na zadnym blogu:/
W tzw. miedzyczasie otrzymalam 2 wyroznienia od 3 roznych osob,


oraz Kasi


Jedno z nich napewno otrzymalam juz kiedys (chyba nawet kilkakrotnie,hmmmm,juz nie pamietam:/),co do drugiego nie jestem pewna.Bardzo,bardzo za nie dziekuje tym bardziej,ze naprawde nie wiem czy to co robie  jest warte az takiego uznania.Mam chyba jakis malutki dolek tworczy,zwlaszcza ze ostatnio ogarnelam ilosc stempli,kwiatkow i innych pierdolek i kiedy juz to ogarnelam uznalam ze nie wykorzystalam nawet 1/3 tego co mam.I nie dlatego,ze nie nadazam ale zwyczajnie chyba nie potrafie.Mam,ogladam,podziwiam i tyle.Dziwne:/
tak czy owak bez zwiazku zupelnie z tym pozowolcie ze nie podam go dalej,zwyczajnie przejrzalam dzis swoja liste i nie wiem jakim cudem mialabym wybrac te 20.Zwlaszcza ze za kazdym razem czuje okropne wyrzuty sumienia,jakbym krzywde wielka komus robila,dlatego odpuszcze sobie te meki (wiem,wiem-dziwna jestem),ale bardzo wyrozniajacym dziekuje tym bardziej,ze bardzo bylam tym zaskoczona.Przeciez tak rzadko ostatnio cos robie....

Na potwierdzenie ze jednak,ze cos tan w tym tygodniu jednak zroblam (jedna kartka sie zawieruszyla i jej nie pokaze),zapraszam do ogladania;







Notes chyba pozostanie taki "goly",zeby go mozna bylo nosic w torebce bez obaw ze cos sie w cos zaplacze (co u mnie zdarza sie notorycznie:).Tilda z ostatniej kartki pokolorowana wieki temu,nim nabylam twarzowe kolory dlatego cierpi na tak powazna zoltaczke:]
**********
A takie cos mozna kupic u nas za funcika (mam kilka roznych zestawow)


i w ramach tesknoty za ciepelkiem i zielonymi drzewami pomalowalam sobie pazurki na ten energetycznie pomaranczowy kolor:]
Dostalam tez kolejne kubeczki,


Ide po kawunie,mam tez dwie kartki w rozsypce czekajace na sklejenie:]
Dzieki za wizyty i wyrazy sympatii:) Milego weekendu Wam zycze.

27 sty 2011

Gdybym miala czesciej slonce.....

...tak jak Wy,mialabym czesciej tak udane zdjecia i nie musialabym spedzac godzin kombinujac,jak je rozjasnic.



Notes zrobiony dla siebie:]

Powstala tez babeczkowa kartka,



z uzyciem ostatnio zakupionego wykrojnika brzegowego,glossy accents oraz brokatu.Udalo sie rowniez podjac wyzwanie na blogu


Jak widac slonce juz sobie poszlo i musialam pokombinowac z moimi nowymi lampkami (calkiem sie dobrze sprawdzaja w tym wzgledzie,choc przy okazji poparzylam sobie paluszki:/ ).
**********
W tutejszych funtowcach lubie np to,ze moge za tego funta kupic cos co w innym sklepie kosztuje 8.Pod anglojezyczna naklejka byl nawet polski jezyk!!


I na koniec ciekawa rzecz,ktora ostatnio odkrylam-wiedzialyscie,ze jest wino bez alkoholu?!Ja przynaje nie wiedzialam


Lubie wino,zwlaszcza czerwone i najlepiej wytrawne;nastawialam sie na to,ze pewnie bedzie wstretne i pierwszy lyk byl dosc-hmmmm-specyficzny (moze dlatego,ze dawno winka nie pilam) ale juz nastepny byl ok i przyznaje,ze czesciej spozywac je bede.Nie ma prawie alkoholu i mozna je pic bez skrupulow,jesli sie lubi :)

Dzis nie chce mi sie nic gotowac,wiec wyslalam Pluszatego do "siniaka" po kebab (siniak-pakistanczyk:).Czekam na niego z wyjatkowym utesknieniem,bo gosc robi fantastycznego donera!!Plus sos czosnkowy-poezja!!
**********
Oddalam sie wiec wystawac w oknie:]
Zycze milego wieczoru i dzieki,ze do mnie wpadacie:]

14 sty 2011

Styczen ucieka

A co za tym idzie czas na produkcje walentynkowa do naszego lokalnego sklepiku;
poczynilam kilka kartek ktorych zdjec nie da sie w zaden sposob pokazac,oraz notesiki w wersji mini;




Tk sobie wyszlo,jakos nijak nie wychodzi mi z listkami:/ Nie potrafie cos ich uzywac i zawsze wygladaja tak,jakby nie pasowaly do reszty i psuja caly urok.


Ta jeszcze jakos cyknieta w miare do rzeczy.Teraz spadam podlubac jeszcze chwilke,wziac antybiotyk ktory wczoraj dostalam od milej pani doktor na moje zatoki a przed poludniem mam wizyte w klinice.
Trzymajcie kciuki.

13 sie 2010

Troche tego,troche owego i jeszcze takie tam rozne.....


Taka to juz chyba moja tradycja,ze nim dodam wpis na blogu,musi on nabrac tzw mocy.
We srode wybralismy sie do Ayr odleglego od nas o kilkadziesiat (jakies trzydziesci pare dokladniej) mil,gdzie znajduje sie lotnisko a z niego odlatuja w sina dal samoloty tzw tanich linii lotniczych.Jak dla mnie ich taniosc podlega burzliwej dyskusji (zwlaszcza w okresach wakacji,ferii oraz rocznych swiat),niemniej nie zamiaruje tego teraz roztrzasac;spokojnie:) Za czas niedlugi wyfruwam na chwile jak wiecie i nalezalo sprawdzic jak sie smiga no i ile czasu przeznaczyc,zeby byc na czas.Stacja BBC oczywiscie sie nie popisala,a dokladniej ich prognoze pogody mozna sobie bylo tego dnia wlozyc w rekaw,bo sprawdzila sie-owszem-dokladnie odwrotnie.Im dalej od Glasgowic,tym wiecej chmur a mialo byc tak pieknie:) W kazdym razie posmigalam sobie autostrada,70 mil na liczniku,wiater we wlosach i takie tam:P
Mieszkamy na wyspie,nieduzej w sumie wyspie w dodatku w tej wezszej czesci wyspy wiec taki urok okolicy,ze gdziekolwiek pojedziemy to w godzine dojezdzamy do jakiejs wody:) Lotnisko Glasgow Prestwick ( nie mam pojecia dlaczego Glasgow skoro caly hektar do niego) jest usytuowane nad sama niemal woda,a po kilku chwilach kiedy samolot wzniesie sie do gory,juz mamy pod soba wode,Widoki sa w kazdym razie bardzo interesujace:)


Typowe klimaty u nas,oczywiscie pola golfowe nemal jedno na drugim,


ja oczywiscie wdrapalam sie na murek chociaz wialo niemlosiernie i musialam niezle sie gimnastykowac,zeby nie przeminac z wiatrem:)


Pluszowy tradycyjnie narzekal na rozmaite bole ,przy czym dosc dziarsko sie trzymal staruszek,


a ja zaprzyjaznilam sie z osiolkiem na wielkim placu zabaw;tak sie do mnie szczerzyl ze nie moglam pozostac obojetna:P

Naturlanie dwie chwile pozniej zaczelo padac i musielismy ratowac sie ucieczka,plus ja kapturkiem (jednak mina zdradza zdaje sie dyskomfort :D) Ta szarosc w tle to wspomniany deszcz.

Widoki jednak wynagradzaja wszystko,choc pogoda naprawde trafila sie wyjatkowo gu.....ciowa :D


A wracajac juz do domku w okolicy centrum uslyszalam najpierw dzwieki kobzy,a potem zobaczylam liczne rzesze panow w spodniczkach.Musialam zdobyc na to dowod,na szczescie sygnalizacja swietlna choc raz byla po mojej stronie.


 A wczoraj odebralam moja paczunie w Docraft,bo kiedy zobaczylam te perlowe cwieki...!!!! I to w takich cenach!!!!No i zloty puder do embossingu,a stempelki po 49 pensow sztuka same jakos wpadly mi....do koszyka :)


KUpione w funtowcu pudelka (jeszcze nie zapelnione)


I notesik na adresy.Nie wiem jak i czemu,ale powstal kiedy zasiadlam do robienia...bozonarodzeniowej kartki:)





I to na tyle:)
Buziole zostawiam i sciskam sympatyczne Wasze pyszczki:)Milego weekendu:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...