wtorek, 5 stycznia 2010

Zyje:)

Choc-jak zwykl mawiac nasz serdeczny kumpel Maciek-co to za zycie...:))))
A tak juz powazniej,po pierwsze
Mamy caly czas zime.Mamy nieprzerwanie do swiat snieg,mamy mroz i nie podoba mi sie to ani troche.Nic a nic.W tym tygodniu ma byc nawet do -15 w niektorych czesciach szkocji i chyba sie zaczne wyprowadzac:) Wiem,w polsce takie temperatury sa na biezaco,ale nie tutaj.Tu nie mamy zim.Tu mamy zero w ziemie i zadnych tam sniegow i lodow,nogi mozna polamac i zabic sie w ogole.O losie.Coz;chcialam biale swieta to mam,moze nawet wielkanoc biala bo juz sprzedaja u nas czekoladowe jajeczka i kurczaki.....To juz zalamka na maksa,po prostu nie wierze w to co widze!!Co za chory kraj...
Ale mniejsza z zima,mniejsza z wiekszoscia cala.Ktos chcial zobaczyc (chyba Agnieszka MD) jak wygladala moja kreacja sylwestrowa na modelu,wiec prosze bardzo;



Mozna tez docenic walory sofy:)Generalnie zabawa udala sie swietnie,do tego stopnia ze goscie przedrzemali u nas:) Swietnie sie bawilam,towarzystwo jak zawsze swietnie sie sprawdzilo i zupelnie nie mialam kaca.Jedynym minusem (znacznym) bylo to,ze w okolicach 21 Glasgowo nawiedzila taka mgla,ze z ogladania sztucznych ogni wyszly takie nici jak stad do Krakowa.Coz.
Wczoraj zdziwilam sie bardzo,bardzo kiedy otworzylam koperte w ktorej znalazlam to;



Oczywiscie to Agnieszka sprawila mi taka niespodzianke,dziekuje bardzo bo przekochana z Ciebie dziewczyna.Nie darmo zapalalam do Ciebie sympatia od pierwszej chwili:))) Buziak dla Ciebie za ten mily gest,mimo ze jak widac droga jego kreta byla i dluga:) Az rok wedrowala.Hihi:)

Poza tym wszystkim rzut oka na pojemnik na dlugopisy i inne cuda jaki zakupilam dzisiaj w czaritowcu oczywiscie,za sume groszowa



i brokat w typowo dziewczecych kolorkach:)



Jeszcze tylko rzut oka na kawalek robotki na ktorej pewnie jeszcze nikt nic nie rozpozna,



Bardzo mozliwe ze powinnam byla uzyc (nie pamietam czy jest taka opcja w uzytym programie ale pewno jest) mniejszej ilosci kolorow nici poniewaz na tym kawaleczku choc trudno w to uwierzyc,jest az 6 czy 7 roznych odcieni szarosci.A wygladaja jak 3:)) Dlatego makabra jest troszke z wyszywaniem tego no i czasu poswieca sie duzo,a efektow tyle co widac.Teraz to juz "po ptokach" jak mowia...

Poza tym mialam isc na niewielki zabieg do szpitala w przyszla srode ale plany sie (nasze) zmienily i nie ide...O szczegolach nie napisze ale tak troche smutno mi...


Na samiutki koniec odpowiem jeszcze tym co pytali,np.
Anonimowy pytal(a) czym pokolorowalam panienke z karteczki.Kredkami Tropicolors,zwyklymi kredkami ale o bardzo zywych kolorach;o tymi tu



Teraz spadywuje do garow,i to tych calkiem realnych:) Buziole:)

czwartek, 31 grudnia 2009

Na Nowy Rok

Zakupy "plynne" sie chlodza,bigosy (tradycyjnie) juz dochodza,miesko lezy i "byczy" sie w 200 stopniach piekarnika a nie zostalo tylko zajac sie soba i upiec ciasto (bardzo proste,haha) wiec przy tym wszystkim malo pewnie istotne,ze nadal jestem w pizamie:) Ale zamek w kreacji udalo sie wszyc za pierwszym podejsciem:P
Czas wiec na zyczenia

Niech się spełnią świąteczne życzenia,
te łatwe i te trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią te wszystkie krok po
kroku w nadchodzącym Nowym Roku




p.s.Stalo sie cos strasznego:) Zapomnialam ze.............dzis oprocz witania Nowego Roku mamy z Pluszowym swoja wlasna,osobista rocznice-dzis mijaja dwa latka odkad jestesmy razem:) A podobno to mezczyzni nie pamietaja o datach,jakze mi lyso ze to on przypomnial mnie a nie ja jemu...:) Nic to,zyczcie nam w takim razie nastepnych wspolnych lat jeszcze lespszych od tych dwoch mijajacych:)

Cukieras i reszta

Jak wiecie w sporadycznych przypadkach biore udzial w candy jakie organizowane sa co i rusz na jakims blogu ale czasem sie kusze;kiedy dzis odkrylam ze Rybiooka rozdaje musialam sie zglosic!!:) Zglaszac sie mozna do 17 stycznia do polnocy,losowanie 18 stycznia w pierwsze urodziny "Rybiego bloga":)



Oczarowana stemplowymi pannicami stworzylam nastepne karteczke;panienki same wlaza mi w rece wiec spodziewajcie sie nastepnego tworu z ich udzialem:)







Przyszly w koncu dzis rano mulinki do mojego portretowego haftu wiec w pierwszej wolnej chwili zasiadam do pracy.Nie pokazalam jeszcze mulinek w postaci pakietu sztuk 50 jakie kupilam na ebayu;bylam pewna ze mam zdjecie w laptopie ale zonk wiec innym razem:)

niedziela, 27 grudnia 2009

After but before

Kiedy odchodzilam na 4 wolne dni przed swietami zegnalo mnie wolajace ze wszech stron Merry Christmas ale juz dzisiejszej nocy (tak,zaczelam w drugi dzien swiat nocna zmiana) powitalo mnie od progu Happy New Year:) Ewidentnie Hogmanay is near:) Hogmanay jesli ktos nie slyszal jest po prostu tutejszym Sylwestrem:) Dlatego czas najwyzszy wydobyc zakupiona w polowie miesiaca (czy cus) kreacje i poddac ja obrobce.Jakiej?Trafilam na super sukienke w sklepie w ktorym znajduje tylko fajne ciuchy.W ostatniej chwili zachwycania sie zauwazylam przy metce karteczke,ze sukienka ma popsuty zamek.Cena wiec niemal groszowa.Zaczelam przegrzebywac bezkres wieszakow w poszukiwaniu pelnosprawnej takiej samej i pipa.Nie ma.Myslalam,myslalam i uznalam ze nic to,sukienka tak mi sie podoba ze zaryzykowalam probe wymiany zamka placac za kreacje te smieszne 6 funtow.






Zamek zakupilam zaraz po tym na ebayu za caly funt i czterdziesci pensow,teraz przede mna chwila prawdy-wyprucie starego i wszycie nowego zamka.Przynajmniej usilne starania zrobienia tego:)
Musialam na chwilke odlozyc swoja obecna prace hafcikowa jako ze nastapilo wyczerpanie kolorow nici jakimi dysponowalam i czekam wytrwale na wszystkie jakie w tej sprawie zakupilam na ebay.co.uk:)) Poniewaz jest okres swiateczno-noworoczny moge chwile zaczekac;wielu sprzedawcow uprzedzana swoich aukcjach ze mozna sie spodziewan przesuniec w czasie.W efekcie powstala karteczka,taka tam sobie



Oraz nastapila oficjalnie i uroczyscie era bindowania.Jedyny minus to taki,ze poki co posiadam jeden rozmiar spiral i jest ona dosc mala;kupilam ja jednak w celu obejrzenia co i jak wiec teraz wiem jakie mam zakupic.



Notes pozostawia wiele do zyczenia ale jako prototyp jest do przyjecia:) Bindowanie w kazdym razie jest suuuper!!
Zapomnialam Wam powiedziec o fajnej zabawce jaka znalazlam pod choinka oprocz stacji dokujacej do iphona;wirtualne zwierzatko:) Smiejcie sie lub nie,ale ta zabawka jest rewelacyjna i wcale nie tylko dla dzieci:)



Zdjecie sciagnelam z tej strony.Zeby zobaczyc jak to wyglada krotki filmik;

czwartek, 24 grudnia 2009

Wesolych Swiat & Very Merry Christmas:)))

Poniewaz u mnie juz dobra polowa prac za mna,



swiateczna armia wyrazow przyjazni polsko-szkockiej stoi na bacznosc,



a ja nie musze snic o bialych swietach bo mam biale swieta(za oknem -8 stopnie i bielutko:)



to nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc Wam wszystkim przede wszystkim zdrowych,spokojnych,spedzonych w gronie najblizszych Swiat Bozego Narodzenia;niech maly Jezusek ktory narodzi sie dzisiejszej nocy w ubogiej betlejemskiej stajence wypelni Wasze serca miloscia i dobrem,a to niech nie opuszcza Was nigdy.



Ho,ho,ho & Merry Christmas

środa, 23 grudnia 2009

Jest taki dzien....

I wierze w to bardzo kiedy na dzien przed wigilia taki mam widok z okna:))))))
Rzecz wrecz niebywala tutaj a ja jestem przeszczesliwa!Wczoraj kiedy wracalismy ze szpitala sypalo tak wielkimi platami,przy czym sypalo pieknie a wokol bylo tak cicho,spokojnie i zupelnie bezwietrznie ze czulam sie tak,jakbym w jakiejs bajce byla:) Cos przecudownego.Teraz trworze sie czy aby snieg nie stopnieje do jutra bo chyba bym sie poplakala z zalu,skoro juz zyjac na obczyznie musimy walczyc o rybe,grzyby i kiszona kapuste azeby wigilia byla prawdziwa polska wieczerza jaka kazdy z nas ma w sercu na dnie,to niech chociaz ten snieg mnie raz uszczesliwi.









W polsce z roku na rok magii swiat czulam coraz mniej,ale to chyba nic dziwnego przy braku sniegu,temperaturze powyzej zera i zasypywaniu nas ta magia juz w okolicach Wszystkich Swietach.Ja tam tego nie kupuje.Dla mnie grudzien jest swiatecznym miesiacem i przed pierwszym dniem tego miesiaca taka podrabiana magia na mnie nie dziala.Tu na wyspach nie jest latwo poza wlasnym domostwem doszukac sie takiej magii,jaka znamy i za jaka tesknimy;w radio prozno skacze ze stacji na stacje z nadzieja na swiateczne utwory,tych tyle co kot naplakal.Te znienawidzone skad inad ale zupelnie zrozumiale z perspektywy bycia pania domu tlumy w kazdym sklepie,sklepiku,a nawet warzywniaku do ktorego na codzien nawet pies z kulawa noga nie zajrzy ale tak charakterystyczne dla tego okresu tutaj w zasadzie tez nie funkcjonuje bo tlumy na dwa dni przed swietami obserwuje tylko na drogach dojazdowych do centrow handlowych,czytaj prezenty,prezenty i jeszcze raz prezenty.Wyspiarze nie maja swiat jakie my znamy,w pierwszy dzien swiat zazeraja normalny obiad,ktorego podstawa jest pieczony indor i tego wlasnie indora jest wysyp we wszystkich sklepach.Tego tez nie poczytuje dla siebie za swiateczny omen.Tym bardziej ze nie lubie indyka:)) Nie jest trudno sobie chyba wyobrazic,ile trudu kosztuje stworzenie sobie malego kawaleczka polski we wlasnym domu;dla mnie to zapach bigosu,ktory mruczy teraz monotonnie na kuchence,odgrzewany sukcesywnie kazdego dnia zeby ostatecznie 25 grudnia stac sie glownym gospodarzem swiatecznego stolu,przyprawiajac wszystkich o atak slinotoku i zakonczyc posiedzenie przy stole ciezkimi westchnieniami.Na znak pelnosci rzecz jasna;bo takiemu gospodarzowi trudno powiedziec nie:) Sledzie po kaszubsku zrobione pierwszy raz w zyciu i przygotowana juz plyta z najpiekniejszymi polskimi koledami.Jutro na caly dzien wypelni nasz dom i sprawi,ze i ja zanuce;"Jest taki dzien...".To wszystko to jest dla mnie magia swiat.I najwazniejsza rzecz tego dnia-po kolacji rozmowa z najblizszymi i zyczenia zdrowych i pogodnych Swiat:)) A piosenka Seweryna Krajewskiego jest jedna z moich ulubionych,swiatecznych piosenek.

Abstrakujac zupelnie od tematu swiat,taki efekt wizyty w szpitalu,



Dodam tylko ze nie jedyny;nastepny przystanek laparoskopia.Natomiast zdzieranie plastra odbylo sie w akompaniamencie sykow,jekow i piskow na rozne tony;klej jak dla szewca-nie chcialo toto zejsc bez wloskow....
Nie wiem czy ktos z Was skorzystal z przepisu na spienianie mleka ale dla mnie to najlepszy towarzysz;



Zakupilam tez ostatnio bardzo fajne magnesiki na lodowke i mam nawet kilka pomyslow co w srodku moze sie znalezc...



Na koniec chcialam Wam wszystkim bardzo,bardzo,bardzo cieplutko podziekowac za zyczenia urodzinowe i te w komentarzach i wszystkie jakie nadeszly na obie moje poczty.Jestescie przekochane,dziekuje i kazdej z Was posylam wirtualnie po jednym tulipanku z mojego bukietu:) Do tego buziak:) Duzo buziakow:)

Nie przypalcie mies i ciast:))))

niedziela, 20 grudnia 2009

34:)

Co sie bede wstydzila-stuknelo mi dzisiaj:)





W zwiazku z tym bylo dzis rano "happy birthday" i piekny bukiet tulipanow mieniacych sie brokatem czego zadne zdjecie nie pokaze jak nalezy...Poza tym dzis mija rowniez smutna bardzo rocznica;mija 33 rocznica smierci mojego taty:((



A taki widok mielismy dzis rano i wczoraj troche tez....Szok normalnie,ciekawe czy ten sniezek dolezy do swiat? Pewnie nie...