Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wazne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wazne. Pokaż wszystkie posty

25 paź 2012

Info dla wszystkich wielbicieli sagi Zmierzch!!!!!!

 MUSZĘ  podzielić się z Wami tak zacną wieścią jak to,że w tę sobotę  czyli 27 października w Dublinie a w niedzielę czyli 28 października w Galerii Buchannan w Glasgow ta para spotka sie z fanami!



Jeśli ktoś ma chęć oraz możliwość dostać sie na któreś ze spotkań to może to być jedyna szansa w życiu! I od nrazu powiem,że bardzo wątpliwe że mnie sie uda.jak wiecie pracuje na noc i dnia wolnego nie uda mi sie dostać tak z dnia na dzień.Poza tym żeby móc tam być musiałabym wstać conajmniej o dwunastej (oni tam będą jedynie 2 godziny od 14:00 do 16:00) a żeby pomarzyc o autografie pewnie koczować od rana :/
Zobaczymy ale póki co nastawiam sie na to że raczej nic z tego...
Szczegóły wydarzenia tutaj;


Zapraszam też przy okazji na mojego kolejnego bloga tylko dla wytrwałych


Dziękuję za uwagę.

31 gru 2010

Na Nowy Rok

Nie kazdemu bywalcowi mojego bloga,ale kazdemu kto tu zajrzy chce  dzis zyczyc wszystkiego dobrego w Nowym Roku,oby nowy przyniosla nam wiecej szczescia i radosci niz stary.Tego z calych sil zycze i Wam i sobie:)



Wpadam z zyczeniami pomiedzy salatka a pieczeniem miesa;Pluszowy pojechal wymieniac szybe w Czerwonej,zeby biedulka w Nowy Rok tez weszla ze zdrowym zadkiem:) W tym roku Sylwester (w szkocji zwany Hogmanay) bedzie nieco barwniejszy,poniewaz goscimy szkota:)Nowy Rok to zawsze zmiany,dla mnie mozliwe ze te pierwsze i bardzo wazne juz w styczniu;oby i Wam przyswiecala szczesliwa gwiazda:)
Myslami napewno bede z Wami,dziekuje za wszystkie tegoroczne odwiedziny i za cala reszte:)
Do zobaczenia za rok:)


15 maj 2010

Marzycielska Poczta

Slyszeliscie o Marzycielskiej Poczcie?Jesli nie,a macie konto na Fecebook'u zapraszam do przylaczenia sie do akcji.Myslalam o tym juz wczesniej,ale teraz jest dobra okazja zeby wziac sie za realizacje:) Tylko wymyslic musze jak to ma wygladac...:)
Wiecej tutaj albo tutaj.


p.s.potrzebuje rady kogos,kto wie jak przerobic bloga na 3-kolumnowy bez potrzeby kopiowania i wklejania wszystkich postow od poczatku....W pasku bocznym za duzo sie nagromadzilo i warto by przeniesc troche na drugi boczek:)

6 maj 2010

Zaproszenie do Tworczego Pokoju

Zaproszenie dla wszystkich tych co scrpuja,chca sprobowac albo jeszcze sie nie zdecydowali do odwiedzenie nowego miejsca w sieci.Bedziecie mogli co 2 tygodnie podjac wyzwanie,spotkac inne scrapujace dusze,czerpac wiedze z kursow i po prostu dobrze sie bawic.


Dodam jeszcze ze Tworczy Pokoj poszukuje 3 projektantek azeby pokoj mogl zaczac wlasciwie funkcjonowac;zgloszenia przyjmowane sa na blogu do 14.05.2010 (piatek) do godziny 23:00.
Po wiecej szczegolow zapraszam na "Pokojowego" bloga:)

Powiem szczerze ze baaardzo mnie kusi uczestnictwo w tym przedsiewzieciu,zwlaszcza ze wyzwania maja sie pojawiac co dwa tygodnie;mam na mysli mozliwosci czasowe.Bardzo podobala mi sie zabawa na Scrapujacych Polkach gdzie przez miesiac mialam niewatpliwy zaszczyt byc goscinna projektantka.Mam tylko mase dylematow czy dalabym rade,jest to dobra zabawa ale tez odpowiedzialnosc....E tam,wiecie co?Zglosze sie:)Pal to licho,przeciez nie jest nigdzie powiedziane ze mnie wybiora,prawda?Haha:) Jest kilka dziewczyn ktorych prace podziwiam,a ktore projektuja dla kilku miejsc i daja rade,wiec moze ja tez dam jak sie zmobilizuje?Nie chcialabym w kazdym razie zalowac ze sie nie zglosilam kiedy zabawa sie rozkreci...:)



Dziekuje Wam baaaaardzo za mnostwo cieplych komentarzy na temat bucikow i komentarzy w ogole.jestescie kochane:)Buziaki dla Was cieplutkie,ja lece zglosic sie do zabawy a za 20 minutek musze juz byc poza domkiem...:)

23 kwi 2010

To juz jutro!!!!!!!

Poniewaz nie ma glowy i zdrowia ani nawet sil mentalnych na dluzsza czy bardziej wyrafinowana notke powiem tylko jedno-z kazda minuta od wczoraj wieczor w moim zoladku roznie kamien.Juz przybral rozmiary mlynskiego kola a jeszcze nawet nie jest TEN dzien.Mimo iz wiem,ze jedyne co moge zrobic to isc i pojechac bo calosc i tak nie jest w moich rekach,to mimo tego kamien jest i daje mi sie we znaki.


Na podsumowanie tej lakonicznej notki prosba-kto zyw i serce ma niech trzyma kciuki jutro!!!!!Czyli 24 kwietnia o godzinie 8:40 czasu mojego, 9:40 czasu polskiego.
Pleeeese!!!!!

13 kwi 2010

Confused :/

Jak to zwykle bywa wielkie wydarzenia wywoluja niemniejsze dyskusje,niekoniecznie sympatyczne.Widze to w internecie,slysze na zywo.Mysle,ze nie ma najmniejszego sensu w tym grzebac,osobiscie uwazam ze tak jak kazdy ma prawo plakac,tak ktos inny ma prawo powiedziec ze wiele go to nie obeszlo.Mysle ze problem polega na tym,ze nie da sie rozdzielic ludzi na tych ktorzy autentycznie czuja potrzebe okazania swojego smutku od tych,ktorzy robia to z roznych zupelnie innych powodow.I tyle.Szczesciem ja jakos cale swoje zycie niezbyt czesto dbam o to co pomysla o mnie inni,zachwoujac naturalnie w tym wszystkim jakis rozsadek.Kazdy kto zyje miedzy ludzmi musi liczyc sie z tym,ze moze zostac poddany krytyce czy to co zrobimy moze zostac jej poddane;kierujac sie jednak wolnoscia slowa zawsze warto pamietac czy aby zupelnie niechcacy nie urazimy czyichs uczuc.Kazdy z nas jest przeciez zupelnie inny.Slysze komentarze na temat robienia zdjec,jakos nie bardzo rozumiem o co chodzi?Aparaty fotograficzne ze swojego przeznaczenia maja pozwalac uwiecznic wszystko to co jest teraz i wiecej sie juz nie powtorzy.Gdyby nie uwieczniono w ten sposob np.pozegnania Prymasa jak tutaj albo tutaj to mialabym teraz mozliwosc zobaczenia tego?Moze zaraz ktos mnie zjedzie za szerzenie takich dolujacych obrazow ale przeciez ktos te zdjecia tez zrobil.To tyle.
A zamieszczone w poprzednim wpisie zdjecie jest absolutnie mojego autorstwa;zrobione jeszcze w czasie kiedy mieszkalam w Warszawie.A z tym miastem jestem zwiazana uczuciowo jak chyba z zadnym innym.

Przeczytalam ostatni wpis na Blogu Mamuski i faktycznie wiecej spodziewalabym sie po tym kraju.O ile Szkocja jest w sprawie edukacji i wiedzy w ogole,daleko za reszta europy i nie powiem ze w tutejszej prasie tytuly krzycza z pierwszych stron ale mowi sie o tym,pisze i w kazdej gazecie mozna cos na ten temat znalezc.W telewizji mowia rowniez,chociaz nie wiem co i ile bo ja telewizje mam polska.W tej akurat mowia nieustannie.W niedziele w nocy podeszla do mnie w pracy jakas starsza pani,naturalnie szkotka i powiedziala ze jest jej przykro z powodu tego co dotknelo polske.Bardzo to bylo mile.Daily Record zamiescil zaraz na drugiej stronie bardzo fajny artykylik,co uwazam za warte podkreslenia,napisali rowniez gdzie i w jakim celu leciala polska delegacja;tak jak i to co stalo sie klikadziesiat lat temu w tym miejscu.Generalnie ta sprawa wywoluje w szkotach wielka ciekawosc nie moga tylko zrozumiec dlaczego wszyscy najwazniejsi ludzie w panstwie lecieli jednym samolotem.Poniewaz ja tez nie rozumiem to wyjasnic nie potrafie:/


10 kwi 2010

31 gru 2009

Na Nowy Rok

Zakupy "plynne" sie chlodza,bigosy (tradycyjnie) juz dochodza,miesko lezy i "byczy" sie w 200 stopniach piekarnika a nie zostalo tylko zajac sie soba i upiec ciasto (bardzo proste,haha) wiec przy tym wszystkim malo pewnie istotne,ze nadal jestem w pizamie:) Ale zamek w kreacji udalo sie wszyc za pierwszym podejsciem:P
Czas wiec na zyczenia

Niech się spełnią świąteczne życzenia,
te łatwe i te trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią te wszystkie krok po
kroku w nadchodzącym Nowym Roku




p.s.Stalo sie cos strasznego:) Zapomnialam ze.............dzis oprocz witania Nowego Roku mamy z Pluszowym swoja wlasna,osobista rocznice-dzis mijaja dwa latka odkad jestesmy razem:) A podobno to mezczyzni nie pamietaja o datach,jakze mi lyso ze to on przypomnial mnie a nie ja jemu...:) Nic to,zyczcie nam w takim razie nastepnych wspolnych lat jeszcze lespszych od tych dwoch mijajacych:)

24 gru 2009

Wesolych Swiat & Very Merry Christmas:)))

Poniewaz u mnie juz dobra polowa prac za mna,



swiateczna armia wyrazow przyjazni polsko-szkockiej stoi na bacznosc,



a ja nie musze snic o bialych swietach bo mam biale swieta(za oknem -8 stopnie i bielutko:)



to nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc Wam wszystkim przede wszystkim zdrowych,spokojnych,spedzonych w gronie najblizszych Swiat Bozego Narodzenia;niech maly Jezusek ktory narodzi sie dzisiejszej nocy w ubogiej betlejemskiej stajence wypelni Wasze serca miloscia i dobrem,a to niech nie opuszcza Was nigdy.



Ho,ho,ho & Merry Christmas

21 gru 2009

34:)

Co sie bede wstydzila-stuknelo mi dzisiaj:)





W zwiazku z tym bylo dzis rano "happy birthday" i piekny bukiet tulipanow mieniacych sie brokatem czego zadne zdjecie nie pokaze jak nalezy...Poza tym dzis mija rowniez smutna bardzo rocznica;mija 33 rocznica smierci mojego taty:((



A taki widok mielismy dzis rano i wczoraj troche tez....Szok normalnie,ciekawe czy ten sniezek dolezy do swiat? Pewnie nie...

27 paź 2009

Fotograficznie

Obiecalam i tadam:)
Powiem jedno-jeszcze piec minut i wyjde z siebie.To nie bol glowy;mnie po prostu mozg staje w pionie,poziomie i na ukos....Ile mozna lykac proszkow ktore na dodatek nie dzialaja nic a nic.Jesli nie obudze sie jutro rano wypoczeta i w swietnej formie....
No ale mialo byc fotograficznie:)No i cos tam mialam pokazac wiec prosze;
ponizej sypialnia,



dalej salon z kawalekiem tapety na podlodze(jako niemy dowod ,,robotnosci")



A tutaj ja malujaca kuchnie i jak widac mimo pekajacej glowy z usmiechem na twarzy,



i rzut na kawalek kuchni z szalonym czerwonym na scianie




I na koniec widok na przepieknie zazolcone listowie na drzewach jakie bede ogladac z okien swojego salonu



I widok na szkole z kuchennych okien.Strasznie sie ciesze ze znowu bede miala przyjemne widoczki co wcale nie jest tu czeste.



W miedzyczasie bylismy w markecie budowlanym B&Q,ktory jak dla mnie jest w srodku najzwyklejszym OBI'm;nawet sztandarowy ich pomaranczowy kolor jest ten sam tak jak i wszystko w srodku.Wiec bardzo milo mi sie tam spacerowalo.Wpadl tez do nas nasz kolega Peter ktory przez telefon ,,zalatwil" nam sprawe pradu i gazu-bedziemy mieli rachunek staly co miesiac bez wzgledu na to ile zuzujemy:)Tu nie obowiazuje zasada ,,plac i placz" jak w ojczyznie;za to ze wybierasz tego czy tamtego dostawce czegos tam on oferuje Ci bardzo korzystny cennik:)Takie przyklady moznaby mnozyc:)

Zanim ktos napisze ze tapety i kolory nie sa zle to spiesze doniesc ze na zdjeciach wszystko wyglada o niebo lepiej niz na zywca tak jak nie widac wszelkich niedoskonalosci na tapetach itd.Niemniej mieszkanko milutkie,prawda?I kocham moja nowa kuchnie,ach i to jak bardzo:)

A teraz rewelacje:))

W skrocie duzym-mamy mieszkanie:))))
Rozwijajac duzy skrot musze powiedziec ze gadreroby z poprzedniego nie zapomne pewnie dluuugo:)Tu sa 3 schowko-szafy ale bez porownania,wszystko zwyczajnych rozmiarow.Zdjec na chwile obecna nie ma,poniewaz nie mialam jak i kiedy ale...po poludniu beda:)Nie wiem o ktorej ale slowo daje ze cos wrzuce:)
Mieszkanie jest niecodzienne,na czym to polega?W zasadzie moznaby wejsc tam i zamieszkac od reki;nie przypomina nijak golych scian i podlog jakie zwykle oferuje Council(Urzad Miasta jakby) swoim lokatorom.W salonie(duzym,widnym i naprawde fajnym )rzeczywiscie na podlodze sa nawet panele;w korytarzy i sypialni natomaist dywanowa,puchata wykladzina ktora akurat pasuje do mojej wizji koloru scian w sypialni:)W korytarzu natomiast moze sie wymieni na panele z czasem,zobaczymy:)Gdyby nie razila mnie kolorystyka scian i tapet w mieszkaniu nie byloby potrzeby niczego robic;ale mamy zupelnie inna wizje i kolorystyczna i w ogole INNA wiec sciany zmienimy.Ale jest to wszystko co trzeba zrobic.W salonie nawet jest za oknem antena satelitarna ustawiona na ,,Hotbirda" wiec nie musimy wymontowywac naszej stad,no mowie Wam-wejsc i mieszkac:)A co najbardziej niesamowite,wspaniale,zaskakujace i niespotykane(nie slyszalam wczesniej o tym nawet) dostalismy wraz z kluczami i umowa najmu.....bony towarowe na 100 funtow na farby i wszystko do remontu do wykorzystania w ,,B&Q" czuli odpowiednika napolskiego OBI czy Castoramy:)W szoku bylismy i chyba mamy niesamowitego farta tylko nie wiem skad i jak,bo dostalismy mieszkanie nie wymagajace tak w zasadzie zadnego wkladu a oni nam jeszcze taki prezent wreczyli:)
Juz ustawilismy kolege ktory nam pomaluje pokoje,a o 9 wychodzimy do naszego mieszkanka zeby pomierzyc w kuchni wneki na lodowke,kuchenke,pralke i zmywarke,poza tym zmierzyc sciany i pojedziemy do wspomnianego sklepu po farby i walki-chyba dzis pomalujemy lazienke i kuchnie sprawdzimy tez jak schodzi tapeta w pokojach,czyli czy duzo bedzie z nimi pracy:)
Mowie Wam-tyle emocji ze slowo ludzkie nie opisze,nawet ten descz jakos przezyje:)Chociaz leje jak glupi.

Barbaratoja prawdopodobnie parapetowka bedzie 11 listopada kiedy wszyscy nasi polscy znajomi maja wolne wiec jakby co-zapraszam serdecznie:)

Obsesja Kasiulka-pokaz mi jedna osobe co sie nie rwie do wlasnych czterech katow...

Skaleczko;napisalam ze bede pilnowac licznikow ale dopiero wczoraj siedzac w Housingu i czekajac na podpisanie umowy uswiadomilam sobie ze;
za wode nie ma rachunkow przeciez,bo woda wliczona jest w Council Tax,z pradem jest tak,ze kiedy sie wprowadzasz dzwonisz do elektrowni czy gazowni sama i mowisz ze mieszkasz od tego i tego dnia i od wtedy zaczynaja Ci liczyc rachunki.Wiec nie za bardzo wiem z czym kolezanka ma problem dokladnie no chyba ze u Was jest jakos inaczej zupelnie to rozwiazane(i wcale by mnie to nie zdziwilo)

Malowany Imbryczku-bardzo dziekuje:))))Nawet nie wiesz jak milo mi to czytac:)Mysle ze radzimy sobie jak wiekszosc ludzi tutaj czyli calkiem zwyczajnie:))Ja we Francji a dokladnie w Paryzu bylam kilka lat temu miesiac na wakacjach u rodziny i jadac tam ubolewalam nad koniecznoscia sluchania francuskiego,ktorego nie znosilam wrecz.Wyjezdzac natomaist nie chcialam do czego mnie namawiano:)A teraz marzy mi sie zeby osiedlic sie w Paryzu....Moze sie kiedys uda to zrealizowac?:)

Agnieszka MD Twoja skleroza przy mojej to jest wielkie NIC.ja juz po prostu niczego nie pamietam,zapominam doslownie o wszystkim i zaczynam sie sama tego bac,chyba zaczne cos brac na to bo jak tak dalej pojdzie to naprawde zle bedzie....

Aga-dziekuje:)Widzisz mnie troche zajelo znalezienie tego miejsca jak i swojego kawaleczka podlogi i musialam za tym tyle gonic....Az 2,5 tysiaca kilometrow od domu:)

Realciu niestety w sprawie czajnikow cisza i glusza;na blogu fagusi podgladalam ze juz dwa nastepne wydziabala a ja nie mam nic jeszcze.Zobaczymy jak to bedzie z ta Fagusina kanwa i czy ja odzyskamy w koncu.

Poza tym guzdralam sie potwornie caly miesiac ze ,,swoim" stanikiem i co?Gucio powiem tylko;nie uda sie wyslac w ten weekend bo nie gotowy:(Ale mam nadzieje ze fejferek mi wybaczy ten poslizg-od piatku nie mialam glowy zupelnie do haftowania,wczoraj rano nic nie zrobilam w ogole na zadnej niwie bo bylo zalatwianie wszystkiego a wieczorem obudzialm sie z bolem glowy o 21:10 zeby wskoczyc w ciuchy tesco i wybyc do roboty:(Moze dzis jak wrocimy to cos dlubne ale nie obiecuje.
Buziole dziewczyny chlopaki i do klikniecia pozniej:)

23 paź 2009

Co z mieszkaniem?

Bylam,widzialam,wszystko jasne.
Ale zaczne od pocztaku a przynajmniej sie postaram,chociaz mozg mi nieco przymarzl do czaszki bo u nas dzis ziab z rana ze hej:( A sie na pania naczekalismy studencki kwadrans,ale sie pojawila,ba-nawet dwie sztuki:)W tzw miedzyczasie probujac zabic nude zrobilam nieco zdjec;






Mieszkanie...bardzo ladne.Przy okazji dowiedzielismy sie,ze na wieksze poki co sa zadne sznase raczej jako ze jest dluga kolejka oczekujacyh na takie 3 pokojowe a my czekac nie zamierzamy juz dluzej:)W ladnym mieszkanku jest slicznie umeblowana kuchenka(mala ale za to osobna),nieduza sypialnia(ale w koncu ma sie tam spac i tyle) z R E W E L A C Y J N A szafa-zmiescilabym tam wszystkie ciuchy,odkurzacze i inne klamoty z ktorymi teraz nie wiadomo co poczac.Jest tez drugi w korytarzu idelany jako szafa na buty itp.Duza,bardzo ladna lazienka co wazne w bardzo dobrej kondycji z nowymi sanitariatami i okienkiem(juppi!).I sralon jak mowi Mamuska:)Duzy,ladny,ustawny ze sporym oknem,generalnie moje marzenie o normalnej wigilii zostaloby spelnione:)I teraz minus ktory wcale minusem az takim sie nie okazal-mieszkanie jest na parterze.Parter taki,ze parapet znajduje sie moze az na wysokosci pasa,z naciskiem na ,,moze".Nie mowie juz o widoku ze sralonu wprost na krzaki,oraz o tym ze nawet ubrana i w bialy dzien czulabym sie jak na widelcu,ale pani sama doradzila i odradzila ze w naszej sytuacji nie jest to dobra lokalizacja,dlaczego?Otoz oboje pracujemy na noc a poniewaz jest to tak nisko a pod oknami jest alejka,to ktos...moze wlezc nam w nocy przez okno do mieszkania.Ta mysl tak mnie przerazila ze nie dociekalam nawet kto i dlaczego mialby nam wlazic no i skad ten pomysl.Pani stwierdzila ze w tej sytuacji kwalifikujemy sie na mieszkanie na wyzszym pietrze(co zreszta zanotowala w aktach inna pani podczas poprzedniego ogladania).Tak czy owak nagle zlapala za telefon,wykrecila numer i .....okazalo sie ze w tym samym budynku tylko w innej klatce i na samej gorze jest mieszkanie tez do wziecia.Co ciekawe,takie samo jak to tyle ze w jeszcze lepszej kondycji;ma nawet panele na podlogach(odpada czas i kasa na kladzenie) i az z 3 szafami.Niestety w tej chwili pani nie ma kluczy bo ktos tam jeszcze sprzata i mozemy obejrzec je dopiero okolo 16 po poludniu.Niestety zupelnie nam to nie pasuje i jako ze jutro sobota i urzad nie pracuje to stanelo na poniedzialku o tej samej godzinie.Generalnie jest to ta trzecia oferta i wypada ja wziac i pewno wezmiemy:)Juz nie moge sie doczekac tego poniedzialku:)))
No to sie wygadalam w koncu,uff:)

11 paź 2009

Rozowe zaproszenie

Odkrylam dzis cos bardzo fajnego;

Różowy tydzień-baner



17 pazdziernika jest Miedzynarodowym Dniem Walki z Rakiem Piersi i slusznie zreszta zrodzil sie pomysl na propagowanie tego dnia,a co za tym idzie rowniez swiadomosci ze moze to spotkac kazdego.Ja sama mialam w swoim zyciu przykra przygode zwiazana z tzw. ,,kobiecym" nowotworem wiec znam czekanie na wyniki histopatologii i ta straszna niepewnosc czy to juz to czy moze nie...Tym bardziej ze musialam z nia przetrwac swieta Bozego Narodzenia i Sylwester,Nowy Rok.Na ,,szczescie" skonczylo sie na dwoch wizytach w szpitalu bo zdazylam w ostatniej niemal chwili.Ten dzien ma wszystkim przypomniec ze mamy ta wspaniala mozliwosc ZAPOBIEGANIA nowotworom;wszystko zalezy tylko od tego czy zadamy sobie odrobine trudu w imie wlasnego zdrowia i czesto zycia i poddamy sie raz na czas jakis takiemu niespecjalnie przyjemnemu badaniu,czy bedziemy obserwowac i badac swoje cialo.

Zasady wspolnego celebrowania tego zwienczonego dniem 17 pazdziernika tygodnia sa objasnione na blogu Jasmin na ktory Was odsylam.Chodzi wlasciwie o to,zeby wykonac wlasnorecznie cos malego i rozowego na znak solidarnosci z akcja i pokazac to wlasnie 17 na swoich blogach.
Ja juz mysle co mogloby to byc i nie sadze zeby ktorakolwiek z was nie chcial sie przylaczyc.Wszystkie jestesmy kobietami a to jest nasz czas wiec sprawmy ze kazdy kto zagosci na naszym blogu pomysli tez o sobie i swoim zdrowiu:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...