Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tworczo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tworczo. Pokaż wszystkie posty

16 sie 2010

Obiecane

Bo przeciez i tak musialam wyjac kazda sztuke i obejrzec dokladnie:) Wszystkie sa piekne!Ale mnie szczegolnie ujal piesek i kostka dla pieska (sa osobno,choc na zdjeciu wygladaja jakby byly polaczone),serduszko i konik-jest nieziemski:)


Wpisuje "market" na liste miejsc ktore nalezy odwiedzac koniecznie jak najczesciej!
Spadam haftowac.
Buziole i dzieki ze wpadujecie:)

9 maj 2010

Czas na komplecik dziewczynkowy:)

Zgodnie zreszta z zapowiedzia.Robil sie jeszcze przyjemniej niz poprzedni,bo taki slodziak,rozowiutki....Strasznie spodobalo mi sie to zajecie....:)






Czas jednak rozstac sie na chwilke z papierkami,bo we srode dotarly do mnie dwanastepne staniczki z zabawy Roun Robinowej i za chwile rozpoczynam dlubanie pierwszego:)

A na oslode...tadam! Niewazne przeciez ze po swietach juz,niewazne ze kalorie-dwa wiaderka czekoladowych jaj sprawily,ze nawet moj ceramiczny kocur lypie nan z zainteresowaniem.Mysle ze najlepiej zrozumie mnie jedna z "odwiedzaczek" (tak,o Tobie Titanio mowa,haha),ktorej podobna ilosc jaj zginela nagle tuz przed Wielka Noca,pryz czym osoba ta nie miala z tym faktem absolutnie nic wspolnego:)

I na koniec cos,hm,ciekawego?Raczej powiedzialabym zadzwiajacego;mielismy dzis w nocy klientke,ktora pierwszy raz widziana byla ze swoi wozeczkiem o 22:05,a kiedy o 6:30 wychodzilismy ona...dalej buszowala!!!!!Gdybym jej osobiscie nie widziala,nie uwierzylabym.Nie potrafie sobie zreszta wyobrazic,jak u licha mozna spedzic tu polowe tego czasu,nasi chlopcy uznali,ze jest twardsza niz oni-"shifta" odwalila a nawet na fajce nie byla:PP
Jeeezu,ludzie maja na....rabane w glowach:) Wiec jakby ktos cierpial na bezsennosc i chcial przeprowadzic doswiadczenie naukowe,to niech wybierze sie np.do Tesco na Stalowej w Warszawie;ten sam sklep i wielkosc dokladnie chyba taka sama....

Jak zawsze dziekuje za mnostwo cieplych komentarzy jakie docieraja do mnie w kazdej formie,a zwlaszcza za te zostawiane tutaj:) Buziole dla was za to jak i za to,ze mnie odwiedzacie:) Wybaczcie ze najczesciej wpadam do Was i wypadam ale cierpie na chroniczny brak czasu i zawsze sobie obiecuje,ze pozniej,albo wieczorkiem napewno wroce i cos naskrobie...

I jeszcze jedno,zupelnie zapomnialam-pod niebieskimi bucikami padlo pytanie czy zrobilam je sama;oczywiscie ze nie:) No tak zdolna niestety nie jestem,buciki sa ze sklepu.Za to cala reszta jest "handmade by Barbra":)

Milej niedzieli,obyscie mieli wiecej slonca niz ja:)

6 maj 2010

Zaproszenie do Tworczego Pokoju

Zaproszenie dla wszystkich tych co scrpuja,chca sprobowac albo jeszcze sie nie zdecydowali do odwiedzenie nowego miejsca w sieci.Bedziecie mogli co 2 tygodnie podjac wyzwanie,spotkac inne scrapujace dusze,czerpac wiedze z kursow i po prostu dobrze sie bawic.


Dodam jeszcze ze Tworczy Pokoj poszukuje 3 projektantek azeby pokoj mogl zaczac wlasciwie funkcjonowac;zgloszenia przyjmowane sa na blogu do 14.05.2010 (piatek) do godziny 23:00.
Po wiecej szczegolow zapraszam na "Pokojowego" bloga:)

Powiem szczerze ze baaardzo mnie kusi uczestnictwo w tym przedsiewzieciu,zwlaszcza ze wyzwania maja sie pojawiac co dwa tygodnie;mam na mysli mozliwosci czasowe.Bardzo podobala mi sie zabawa na Scrapujacych Polkach gdzie przez miesiac mialam niewatpliwy zaszczyt byc goscinna projektantka.Mam tylko mase dylematow czy dalabym rade,jest to dobra zabawa ale tez odpowiedzialnosc....E tam,wiecie co?Zglosze sie:)Pal to licho,przeciez nie jest nigdzie powiedziane ze mnie wybiora,prawda?Haha:) Jest kilka dziewczyn ktorych prace podziwiam,a ktore projektuja dla kilku miejsc i daja rade,wiec moze ja tez dam jak sie zmobilizuje?Nie chcialabym w kazdym razie zalowac ze sie nie zglosilam kiedy zabawa sie rozkreci...:)



Dziekuje Wam baaaaardzo za mnostwo cieplych komentarzy na temat bucikow i komentarzy w ogole.jestescie kochane:)Buziaki dla Was cieplutkie,ja lece zglosic sie do zabawy a za 20 minutek musze juz byc poza domkiem...:)

5 maj 2010

Projekt

Nad tym wlasnie zawziecie pracowalam:)




Powstaje tez dziewczynkowy komplet:)
Poniewaz byl to prototyp,teraz juz mam nadzieje z kazdym nastepnym bedzie szlo sprawniej:)

8 mar 2010

Witam w moim krolestwie:)

Byl post specjalnie dla Rosse,dzis bedzie post specjalnie dla Fagusi.Bardzo sie zawsze uchacham ilekroc slysze cos w rodzaju "gdzie Ty to wszystko trzymasz?":) Spiesze poinformowac,ze nie posiadam pokoju scrapowego (jakie czesto ogladam zwlaszcza na zagranicznych blogach) ,przesiaduje w sypialni gdzie zajmuje polowe jedenj sciany gdzie mam swoje biurko.Co prawda w pokoju tym siedze sama bo Lukasz swoje biurko ma z kolei w drugim pokoju,nawet telewizorek sobie sprawilam zeby smutno nie bylo no i mam oddzielna telewizje-oczywiscie polska:))Kiedy po przeprowadzce kupilam sobie biureczko pokazywalam jak to wyglada,a wyglada to tak;









Jak widac nie jestem zasypana gratami na maksa,glownie mam nieporzadek w tym wszystkim.Dlatego uwazam ze nie powinnam sobie zalowac i bez skrupulow dorzucac nowe nabytki:)

To wszystko co na dzisiaj mam do pokazania,no moze moje "osmomarcowe" drobiazgi....kocham te marke i nigdy mnie nie rozczarowuje:))))



Wam zycze w dzisiejszym dniu zebyscie byly rozpieszczane na maksa i zeby sie to nie skonczylo wraz z jutrzejszym rankiem:)
Wczoraj caly dzien przespalam prawie,nauki ile bylo nie pytajcie,wiec spadam i zapewne odezwe sie dopiero we srode,zwlaszcza ze po testach na zakupki sie wybieram skoro juz bede w centrum....no i na rozladowanie emocji...no kazdy powod dobry,czyz nie?:))))Posle tez dalej wyroznienie od Rosse jakie od niej otrzymalam-dziekuje za nie baaardzo bardzo.No i ide jeszcze zakupki zrobic online w Cutting edge crafts i nie tylko....Milego dnia Wam zycze:)

3 mar 2010

Radosc bindowania

To znaczy ze bindolka poszla w ruch:) W ten oto sposob powstaly trzy notatniki na adresy,z prostymi kartkami w srodku.Uzylam cudownego papieru w kolorze starego zlota zdobytego przypadkiem w funtowcu i nie wiem co bedzie kiedy sie skonczy....Jest boski.
Pierwszy z adresnikow powstal z mysla o pewnej sympatycznej osobce,przez wzglad na ktora na razie nie moge go pokazac.Ale podobuje mnie sie chyba najbardziej moze dlatego ze jest zupelnie inny niz te dwa grubaski;



Grubulce niewielkie,formatu 13cm x 8cm;grubasek numer jeden powstal z mysla o mnie samej,przy czym jakos niespecjalnie wierze zeby ze mna pozostal...Fota numer jeden najlepiej oddaje rzeczywisty kolor;







I grubcio numer dwa,dla najlepsiejszego instruktora od nauki jazdy,posiadacza znanego juz i Wam Forda;







Na koniec jeszcze wyrob moj szydelkowy,czyli etui na Iphone'a ktorego osobiscie uzywam jedynie jako odtwarzacza multimediow.





Nic a nic sie nie uczylam do egzaminu kory mam za tydzien ale dam rade:) Za to ten czas zmartnotrawilam jakze tworczo:)

Titania chciala wiedziec z czego wycielam rybki do mojej rybnej kartki;odpowiedz na to pytanie moze byc dla mnie bardzo trudna ale sprobuje.Otoz jakis czas temu w funciaku kupilam aluminiowe foremki do ciasta,zdaje sie ze tzw. keksowki.Foremki na wierzchu mialy cos w rodzaju przykrycia czy wieczka,generalnie jest to kawalek tektury powleczonej warstewka aluminium po jednej stronie.Z tego wlasnie wycielam moje rybki,luski natomiast,pyszczki i reszte ocisnelam przy pomocy dlutka do embossingu.Niestety nie mam juz calosci foremki z wieczkiem zeby pokazac jak to wyglada,ale mysle ze zaspokoilam ciekawosc w jakims stopniu.No i kreatywna bylam nieslychanie:)
jesli natomiast mowa o placach manewrowych Agnieszko,to cos mi sie wydaje (z naciskiem na wydaje:) ze nadal w polsce funkcjonuja,to tutaj ich po prostu nie ma:)
Wielkie buziole za komentarze pod poprzednim postem,odwiedziny i pozytywy na temat mojej rybiej kartki.Dzis pofrunela do jubilata razem ze stanikiem dla Fejferka:)

28 lut 2010

Stanik:)

Ukonczony wczorajszego ranka i szykuje sie na srode w daleka podroz:)



I zaczelam powlutki dlubac drugi;powolutku bowiem sobie przypomnialam ze za okolo 2 tygodnie moj jedyny braciszek ma urodzinki wiec nalezaloby jakas karteczke poczynic:)Na razie nie mam pojecia jak sie do tego zabrac,choc mam kilka pomyslow na nia.Zalozylam sobie ze bedzie troche wedkarska,jak wyjdzie zobaczymy:)W staniku nie ma za bardzo co pokazywac ale zeby nie bylo ze nic nie robie....



Poza tym odswiezylam swoje szydelka(!!) ktore mega mchem zarosly jako ze przypadkowo znalazlam motek zakupionej w "czaritowcu" wloczki;cudownie mieciutkiej i w pieknym kolorze.Zaczelam w przerwach dlubac cos ale co z tego bedzie na razie nie powiem bo nie jestem pewna jak mi to wyjdzie...

11 lut 2010

No i bedzie trzeci post...

Specjalnie dla Rosse5;rozbawilo mnie pytanie o te ksztalty...
Wiec dziurkacz Fiskarsa ktory mnie sie jakos nie podoba w zwiazku z tym uzylam go drugi raz dopiero i mozliwe ze na trzeci przyjdzie niemalo znow poczekac,haha o ile go wczesniej nie sprzedam;kupiony na samym pocztaku scrapowj przygody kiedy to czlowiek wszystko kupuje...



A to ta specjalistyczna maszyna do wycinania ksztaltow;kwadratowy to odrysowany ksztalt jednego z pudeleczek tuszu,a dwa podluzne to po prostu zlozony na pol kartonik i wyciety w "wygibasy":) To znow dowodzi ze nie trzeba miec duzo specjalistycznych narzedzi zeby stworzyc cos ladnego:)
Nie moge sie jednak oprzec dodaniu,ze nie wiem co musialabym robic zeby mi mialo zabraknac materialow:))



Na koniec jeszcze chrupki ktore pasjami wrecz pozeram i maja jedna,mala wade-po zjedzeniu kilku paszcza piecze nieprzecietnie!!!:)



p.s.padlo na czajnik Reali:)))

7 lut 2010

Przepowiednia...

...sie sprawdzila-zalala mnie fala robotek!Ewidentnie Mamuska chce mnie ,,zajechac",hahaha:)) Dostalam 5 prac w jednej kopertce-3 czajniki i 2 staniki-trzeciego stanika nie dolozyla,bo nie uwinela sie z konturami.Z powodu czego nie ubolewam nic a nic!:)Znajac ja jednak pewno powinnam sie go spodziewac predzej niz mysle.I tak mam u siebie czajniki swoje wlasne,Reali oraz Kingi 130 na robotce ktorej Brzydulka zapomniala wydlubac swoj forumowy nick:))) Natomiast staniki ze sie tak wyraze jakie mam to staniki Agi K. oraz Agi B.Niestety nie mam pojecia czyje jako ze ja po imionach nie kojarze-moze nawet wstyd to:) Druga z tych dwoch prac jest o tyle zabawna,ze 3 pierwsze czajniki wydlubane przez 3 rozne Agi:)) Ale ale,najwazniejsze-po latach rozlaki (haha) przybyl do mnie moj czajnikowy cud.Do pelni szczescia brak jeszcze jednego czajniczka,ktory bede musiala sobie wydlubac sama;nie wszystkie pewno wiedza ze jedna z uczestniczek wylamal sie z zabawy,niestety nie informujac nas o tym i zatrzymujac u siebie kanwe Fagusi co niestety psuje mi te najwieksza radosc z zabawy.Niestety.No i tego pustego miejsca nie powinno byc...





Od razu pragne uprzedzic,ze nadgonie najpewniej dopiero od przyszlej niedzieli,bo wtedy zaczyna sie moj urlop (caly tydzien)ale tez nie wiem na ile.Jak wiadomo intensywnie pracuje nad "prawkiem".Od razu tez mowie,ze pewno nie posle naraz dalej hurtem ale po jednym w miare jak bede konczyla jakis;no i na pierwszy ogien pojdzie chyba praca Reali bo po sobie samej wiem,ze napewno nie moze sie doczekac swojego cuda:)

Na koniec tylko szybciutko pokaze swoj najnowszy twor w stylu bardzo vintage;taki tam sobie notatnik.I spadywam









dzieki za odwiedziny i komentarze.Moze jutro pokaze swoj wlos,bo dzis sie niespecjalnie nadaje do ogladania:))
Milej niedzieli kochani:)

23 sty 2010

Jednym zadniem...

...ledwo zyje wiec krociutko,scrapuszkowo;







I wsio:)
Jesli o jazdach mam cos dodac to ostatnie zajecia byly "de best" az nie wierze ale czekam na nastepne z radoscia dla odmiany:) Milej soboty ja zaraz zmykam spac wiec moze tez dobranoc?:)

9 sty 2010

Zima i inne wyskoki....

Zeby pretensji nie bylo uprzedzam-krotko nie bedzie:) Tak jak w zyciu gadula straszna jestem tak i tutaj nawet jak sie zarzekam sama soobie to i tak nie umiem wejsc i napisac dwa zdania;musi byc powiesc w odcinkach:P

Na poczatek bedzie o zimie,jako ze wczoraj rano-uwaga uwaga-moj program pogodowy wskazal 12 kresek ponizej zera:) O pomylce nie ma mowy jako ze pomiar pochodzi z lotniska w Glasgow i jest aktualizowany na biezaco.Podobno w weekend ma byc nawet do -20;w kazdym razie media bija na alarm.Jak wyglada nasza szkocja kochana z gory taka cala w sniegu mozna zobaczyc tutaj.
Po przeczytaniu komenatarza Kasi(Obsesja Kasiulka) i temperaturach w polsce najpierw sie usmialam,bo pamietam bardzo dobrze te temperatury dwucyfrowe i na minusie (na pamietke tego mam do dzis dnia chore zatoki jako skutek niecheci do czapek) a potem zaczelam sie zastanawiac jak wiele z Was ma swiadomosc tego,na czym polega roznica miedzy polska a szkocja.Haha,naturalnie pogodowa roznica:P I ma racje Mamuska piszac co napisala.Wszystko to sprawia ze niemal nigdy temperatura wlasciwa nie jest taka sama jak temperatura odczuwalna.Tak bylo np we srode kiedy termometr pokazywal stopni +1 odczuwalne jako...-4.Wspomnialam o swiszczacym wietrze?Ale po kolei;przede wszystkim klimat-w polsce wedlug Wikipedii "
Polska leży w strefie klimatu przejściowego, pomiędzy klimatem umiarkowanym oceanicznym na zachodzie a klimatem umiarkowanym kontynentalnym na wschodzie" podczas kiedy w szkocki rzadzi klimat umiarkowany morski.Dlatego wiatr i deszcz jest jej znakiem rozpoznawczym:) I cos jeszcze;napewno kazda z Was
choc raz byla nad morzem prawda?Urlop nad morzem jesli nie mamy akurat temperatury +40 w cieniu charakteryzuje sie tym,ze zawsze ciagnie tzw,chlodem.Nawet w lecie zakladamy bluzy tudziez sweterki bo wiatr i chlod czesto nam dokucza.Morze mamy tylko z jednej strony a cala reszta naszego swiata to cieply i bezpieczny lad.A teraz cos Wam pokaze zeby to bardziej bylo zrozumiale;



Jak widac ten pasek ladu gdzie mieszkam od jednego bezmiaru wody do drugiego mozna przejechac w 1 godzine i 45 minut.Autostrada M8; zwyklymi drogami tylko pol godziny dluzej.To wyzej nad nami czyli jakby glowa wyspy nie jest jakos ogromna a za nia juz tylko woda.Nie wspomne ze znajdujemy sie o wiele,wiele dalej na polnoc.Wasze 20 stopni jest lepsze niz nasze 10,na slowo wierzcie mnie,kobiecie z podlasia gdzie 20 stopni nie bylo niczym nowym i pewno dlatego spirytus jak pamietam pijali szklanka.Po takiej "lampce" kazdemu goraco sie robilo:P pewien pan mawial wtedy ze,,panie inaczej by nie szlo wyzyc":P

No dobra,troche sie powymadrzalam,heh,no nie;chcialam tylko wam uswiadomic to wszystko bo ja sama nim tu przybylam nie wiedzialam tego wszystkiego,bo i skad i po co mi to mialo byc potrzebne?Dlatego mysle ze czasem to moze was smieszyc kiedy sie tak podniecam ze -5 jest i jak zimno....Polak tak ma,ze jak nie zobaczy to nie uwierzy:)Szukajac w "The Sun" artykulu o zimie natknelam sie na cos takiego;
http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/2790647/New-Years-heave.html czyli ulubiona rozrywka tubylcow:)Te sceny sa codziennoscia ale z okazji wiekszych swiat postanawiaja to pokazac...:)

Dosc biadolenia bo do konca psotu nie dociagniecie,hahaha;za naszym oknem udalo sie capnac w locie te oto panienke,



niestety nie byla tak mila zeby zaczekac na zmiane opcji w aparacie i widac ja jak widac.Wiewiory rzadza,yeah:))
Teraz szybki przeglad zakupsow;na pierwszy ogien niecodzienny obiekt ale nic nie poradze ze misie kocham i kropka.Wracajac z kliniki wstapilismy do sklepu typu charity shop i tak tam sobie siedzial na polce i czekal;a kiedy weszlam to naturalnie natychmaist na mnie pomachal i tak to wlasnie...siedzi za mna teraz:)))Calkiem nowy mis,z metka nieprzytulany i niewypieszczochowany,jest duzy i kosztowal cale 2.50:)Mam tylko jeden problem;mis spedzil czasu troche na polkach chyba bo czuc go kurzem i stad pytanie-ktos zna domowy sposob na odswiezenie takiego misia?Coc po czym sie nie sfilcuje i zniknie zapch kurzu...W tym sklepiku bylo jeszcze cale pudlo...bibelotow w ksztacie kotow:) Az nie czuje ze rymuje,hihi:) Figurki kotow typu porcelanowe czy cus takiego,od malutkich do takich nawet 15 cm.Nie wiem skad oni tego nabrali i same kociaki;eeeeeee,teraz mnie natchnelo-przeciez ludzie oddaja tam rzeczy nowe i nie nowe tez,pewnie ktos oddal swoja lub po kims kolekcje:)Nie wiem dlaczego ale od razu pomyslalam o Ani z Przystanku Klodzko;nie dosc ze nieuleczalna kociara to jeszcze bibelociki kocha jak nikt chyba...:)



Poza tym w takim samym sklepie ale juz po sasiedzku dopadlam wyprzedaz kartek swiatecznych i na tej wyprzedazy wyszarpnelam tylko te 3 komplety (bylo duzo) w nastepnym roku ozdobia moje kartki tymi cudnymi obrazkami,







I alfabety (3) z mega super wielkiego funtowca,



I ksiazka ktora (za to mnie zabijecie!!) bedzie pocieta bo ma cudne obrazki w srodku!!Bedzie to pierwszy raz moj i niw eim jak to bedzie bo w dziecinstwie mam powtarzala ze nawet rogow nie wolno zaginac dziecko.....





Na koniec folder na zdjecia dla Anity;mam sporo zdjec jakie obiecuje nagrac,niektore nawet od wiecej niz roku ale teraz wlasnie ide nagrywac plytke;opakowanie juz mam;tada












Podoba sie?Jak ktos dotrwal do konca to wielki szacun,naprawde:)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...