Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafty. Pokaż wszystkie posty

21 lis 2012

Nie jest źle chociaż oczywiście zawsze może być lepiej :)
Niespodziewanie dla mnie samej (nie zwykłam z CZYMKOLWIEK zdążać na czas ) udało mi się skończyć mój Twilightowy hafcik. Na czas bo dzień przed wejściem Breaking Dawn part2 do kin.Jak dla mnie jest fantastyczny!



skala porównawcza czyli jak duże to jest


Wielokrotnie miałam chęć pokazać Wam jakie fajne miasto jest całkiem niedaleko ode mnie,ale nigdy mi sie nie udało na czas wyciągnąć jakiegokolwiek pstrykacza.Ostatnio jadąc na zakupy z narażeniem życia (stałam na światłach i prawie mnie otrąbiono ) wreszcie mi sie udało cyknąć chociaż tablicę;


Dwa razy będąc w dwóch różnych TK Maxxx'ach udało mi się upolować piękne papiery (chociaż Pluszowy stwierdził że "nie kupuj kobieto bo i tak kartek nie robisz").Ale przecież jeszcze robić będę :)


Mam jeszcze kilka drobiazgów co sie nie załapały na foto więc może następnym razem.Póki co na fotkę załapała się kicia 


która urozmaici mi mój i tak już barwny kącik


Czy ja Wam mówiłam że bardzo mi Was wszystkich brakuje? :/

19 wrz 2012

Nie jest łatwo,

Ale radę jakos dać trzeba.
Dzięki za trzymanie kciuków,chyba pomogły bo mimo iż ręcę trzęsły mi się NAPRAWDĘ  to przetrwałam jakoś a wierzcie mi-miałam naprawde przekichane.Myślę że głównie za sprawą narkozy na skutek której praktycznie nic nie pamietam;zero strachu,bólu i złych wspomnień.Teraz muszę przeżyć ból pourazowy (mam pozakładane szwy) ale najgorsze już chyba za mną.
Tak że raz jeszcze dziękuję:]
Żeby nie było całkiem pusto,mój Zmierzchowy hafcik,już naprawdę mało zostało


chcociaż zostało to najnudniejsze - czerń i jeszcze troche czerni:/ Kolory buziek z deka przekłamane jak to z aparatami bywa.
Niedługo mam nadzieje skończę i będę Was dręczyć czyms innym:]
Dziękuję za uwagę:]

15 sie 2012

Helou

Pusto i cicho jest na obu moich blogach;chyba wypadłam chwilowo z wirtualnego życia.Ale za to tak całkowicie nie próżnuję bo na ten przykład rozpoczęłam i co niespotykane nawet skończyłam jeden hafcik.Na dowód tego że odezwać się chiałam już dawno temu foto z dnia rozpoczęcia owego dzieła


Muszę go odszukać i pokazać jak wygląda juz skończony.Poza tym jako totalna maniaczka pewnej książki/filmu dłubię w każdej wolnej chwili kolejny haft,jak kto zorientowany (Stella napewno!!:P) rozpozna bez trudu


Idzie mi szybko bo się w sumie od niego nie odrywam,przy okazji oglądając na Netflix'ie wszystkie serie  "Czarodziejek".W sumie wszystko co ciekawe już prawie wyhafciłam i zostaje mi cała masa gołej czerni :/ Zaleta tego stanu rzeczy jedna-nie sposób sie napewno pomylić:]
Poza tym u mnie sporo zmian,nie żeby jakichś spektakularnych bo i Pan Plusz wciąż ten sam i robota też,ale po ponad trzech miesiącach czekania i niemałych problemach o których już mi się nawet nie chce sobie samej przypominać dotarła nasza kanapa


Jak się można było spodziewać jest duuużo większa niż wydawało się to w sklepie ale i tak ja uwielbiamy.Poza tym po roku jeżdżenia nie bez żalu z mojej strony pożegnaliśmy się z naszą Hondą Civic


Niektórzy żegnali się jak widać bez żalu zwłaszcza że dostali to,do czego świeciły się im oczęta i nie było to co ja chciałam.Życiowe,nieprawdaż?Do dnia kiedy pojechaliśmy to cudo obejrzeć nie miałam nawet pojęcia o istnieniu Mitsubishi Lancer,u nas z silnikiem 1.8 .Jest sporo większe,szybsze i jest to automat (poprzedni był semi automat).Przynaję że jest piękny i mimo że wciąż się go nieco boję to jeździ się nim naprawdę rewelacyjnie.



No i jest młodsze od poprzednika;druga połowa 2009 r.
To tyle o motoryzacji w domostwie.
Ostatnimi czasy ma miejsce w naszym pięknym kraju zjawisko pogodowe którego nikt nie rozumie ale wszyscy są tym faktem uszczęśliwieni na maksa;kto bowiem nie lubi takiej pogody?


Szok.Aż boję się myśleć że lada moment ta błogość się skończy:( Niemniej jako urodzona optymistka cieszę sie tym,że słońce i ciepełko w ogóle jest nawet jeśli jest to krótki czas.Zmieniło sie też nieco w moim craftowym kąciku,ale o tym nastepnym razem (oby to było na dniach:).Wciąż czekam az mi chłop dwie rurki do ściany przytwierdzi:]

Spadam do mojego haftu.
Sijaaaaa:]

12 kwi 2012

Cross stitch wydanie ksiazeczkowe

Wczoraj zabralam sie z Pluszem do centrum handlowego,zeby zaliczyc dwa sklepy w czasie kiedy on bedzie sie strzygl.Obok jest ksiegarnia  wiec oczywiscie weszlam.Wyszlam bogatsza o kolejne wydanie specjalne,robotkowe oczywiscie


jest sporo fajnych rzeczy,kilka z tych ktore mnie najbardziej sie podobaja





Ostatnio skusilam sie tez na te gazetke


zeby po raz kolejny przekonac sie ze tradycyjnie jest jeden hafcik jaki mi sie podoba-w porownaniu z ta wyzej pod wzgledem cenowym i ilosciowym zupelnie nieoplacalne.
Lece dlubac dalej swoj hafcik,juz malutko zostalo do konca:)
Buziaki,
Dziekuje za uwage.

24 mar 2012

Niektorzy sie uciesza:]

Gdyz poniewaz w lapkach mych pojawil sie jak juz gdzies wspominalam hafcik:] Herbatkowe/kawowe/kuchenne klimaty to moja ulubiona tematyka.Tak sobie wczoraj przysiadalm i calkiem sporo polecialo


Hafcik nicmi czesciowo wedlug tabeli kolorow a czesciowo wedle mojej fantazji w zaleznosci od tego czy posiadam kolorek czy nie:]
Ostatnio jest cudnie i cieplo,termometr w aucie pokazywal we czwartek tyle 


wiec wyciagnelam Pluszowego na mala wycieczke do Drumpellier Country Parku jaki jest dwa rzuty beretem od nas.Co prawda byla tam tez polowa miasta,ale to najblizsze zielone i z woda miejsce gdzie mozna lyknac powietrza i poobcowac z natura.Oczywiscie wysiadajac z auta (czego nigdy nie robie) nie powiesilam aparatu na szyi a ze ogarnialam tez torbe to....PIERDYKNAL mi z wysokosci na beton az chrzest poszedl.Pluszowy omal nie zszedl na zawal a juz gotowa bylam wyc w glos z zalu,bo nie spodziewalam sie juz podniesc go w jednym kawalku:/ Jednak po delikatnym nacisnieciu spustu migawki zamruczal mi i wydal znajome klik rekestrujac bezkres blekitu nieba:] No normalnie go ucalowalam ze szczescia:)
W parku jest cudnie;







i moje nogis-bylo niebiansko:]


Odpowiadajac na pytania  z komentarzy-tak Fagusiu,Promarkery to flamastry do kolorowania odbitych stempli.mam ich juz calkiem spora kolekcje:]
Co do Glimmer Mistow to jest rodzaj opalizujacaej mgielki w plynie ktora mozna rozpylic na dowolnej powierzchni nadajac jej mieniacy sie polysk.Dostepne sa np tutaj


i filmiki na Youtube


Ty Mamuska nie probuj mnie przechytrzyc,ja dobrze wiem ze Ty juz jestes obtrzaskana na wszystkie kopytka w wielu tematach papierowych:]

Mam jeszscze do pokazania dwie karteczki ale poczekac musze na swiatelko bo bez niego kicha bedzie a nie foty.Jedna musi zdazyc na wyzwanie Polek...


14 gru 2011

To i owo krzyżykowo oraz trochę narzekania:]

Tak dlugo ociagalam sie z dodaniem uaktualniajacego wpisu odnosnie prezentu imienionowego,ze juz w drodze jest urodzinowy i o ile traba powietrzna nie wystapi powinien byc juz dzisiaj.Nie otworze go wczesniej niz w dniu moich osiemnastych (hehe) urodzin czyli 20 grudnia,ale pokaze chociaz co to bedzie:) Prezent bowiem robi wrazenie jak jasna cholera:D
Wracajac do imienin,dlugo mierzylam sie na stojak/statyw jakkolwiek to nazwac do drewnainej ramy do haftu i dostalam wlasnie takie cudo;


Przyznam sie,ze wahalam sie przy wyborze bo ustrojstwo potrzebuje stosownie duzo placu,plus najlzejsze jednak nie jest a do wyboru w tej samej w sumie cenie byl plastikowy,kwadratowy tamborek/rama z podporka do postawienia na stole.Co wiec przewazylo szale?Oprocz faktu ze od dawna juz mam sama rame czyli to na czym zamocowany jest haftowany obrazek na korzysc przemowil niedobor miejsc gdzie moglabym haftowac przy uzyciu tej mniejszej,plastikowej.W zasadzie moglabym jej wygodnie uzywac tylko w jednym miejscu w domu:/ A ta jest naprawde fajna,bardzo stabilna,wygodna i porzadnie napina prace.Rame Lukasz zamowil dla mnie tutaj;


Tam tez mozna znalezc druga,plastikowa rame ktorej nie kupil.
Do tego juz sama domowilam sobie na Ebay'u tzw. helping hands,czyli ten drazek u gory ramy,


dzieki ktoremu nie trzeba wypinac calosci jesli chce sie "przewinac" tkanine w gore lub w dol.Kosztuje grosze a bardzo ulatwia prace.
*********
Nie bylabym soba gdybym nie nabyla kilku drobiazgow,jak np tego magazynu ktory widzialam juz ze sto razy i dopiero teraz zdecydowalam sie do niego zajrzec,


sa w nim tak cudowne pomysly na wlasnorecznie wykonane drobiazgi nie tylko swiateczne,ze bez chwili namyslu wyladowal w moim koszyku i nawet na sekunde go nie opuscil.Duza czesc to bozonarodzeniowe klimaty,ale nie tylko;jest wzor i przepis na uszycie materialowego misia albo -uwaga- Tilde.Chyba szykuje sie kolejna gazetka do kolekcjonowania:) Niestety dopiero wieczorem zauwazylam,ze powinien byc dolaczony kalendarz w prezencie,niestety tak to jest jak trzeba samemu pytac,a czlowiek przyzwyczajony jest do tego ze wszystkie prezenty sa zamkniete z gazetka w foliowym woreczku:/ 
Zaczelam juz przegladac co oferuje nam telewizja na swieta 


i ku mej radosci jest Kevin sam w domu,nadawany na kanale 1 albo 4 (juz nie pamietam dokladnie).Telewizja bez Kevina to lipa,choc w ubieglym roku byl chyba jakos przed swietami:] Skleroza to straszna rzecz,mam wrazenie ze poglebia sie z kazdym dniem a moze to prostu jedno z przeklenstw obecnych czasow,kiedy to czlowiek musi pamietac miliony rzeczy a wszystkiego tego zapamietac nie sposob.Dwa dni temu przyleciala do nas swiateczna paczka  ze skarbami uwedzonymi osobiscie przez nie-tescia,grzybami suszonymi (wystarczy mi na wszystkie wigilie do 2020 roku) uzbieranymi przez nie-tescia oraz dwiema ksiazkami o tematyce robotkowej dodanymi przez nie-tesciowa.Oczywiscie zapomnialam je opstrykac,bedzie wiec co pokazywac w nastepnym wpisie:]
Jak wiecie w ubieglym tygodniu mielismy nad szkocja huragan i prawde mowiac Bogu dziekuje ze jestesmy w wielkim miescie,gdzie wiatr duzo,duzo traci na sile i nie ma porownania z tym,co dzialo sie wyzej nad nami.Prasa i telewizja pokazywala nam ciezarowki lezace na drogach,fale wyzsze niz latarnie morskie i kiedy ogladalam filmiki na youtubie nie moglam uwierzyc ze cos takiego jest u nas mozliwe.Najsilniejsze wiatry wystapily w okolicach Cairngorms National Park czyli w gorach a sila wiatru zwalila mnie z nog,bylo to jakies 260 kilometrow na godzine podczas kiedy wiatry huraganowe w polsce zaczynaja sie od 118 kilometrow.U nas w Glasgow bylo "ledwo" 114,wiatr omal nie wyrywal szyb z okien a wylo tak,ze balam sie bac:/ Wczoraj i dzis mamy co prawda duzo slabsza ale powtorke z rozrywki'caly dzien mam w domu ciemno jak w nocy,a kiedy wczoraj wracalam do domu w polowie drogi tak walnelo mi gradem po szybach,ze omal nie dostalam zawalu bo bylam akurat na zakrecie:/ Chyba koniec swiata jest bliski:/
Mielismy dzis isc z Pluszowatym do kina,ale dopoki nie przyjedzie kurier ktos musi byc w domu.Paczka przyjedzie Parcel Force'm i mam jak najgorsze obawy w zwiazku z tym;juz kilkakrotnie musialam naginac na poczte zeby odebrac swoja paczke a raz przypadkiem bylam swiadkiem tego,jak ich ciezarowka przyjechala pod nasz dom,chwile postala i kiedy bylam pewna ze za chwile wysiadzie jasnie pan kurier i juz zacieralam rece z radosci auto...odjechalo,a ja nastepnego dnia dostalam zawiadomienie,ze moja paczka lezy na poczcie,bo dnia tego a tego o tej a tej godzinie kurier nie zastal nikogo w domu.I powiedzcie mi,czy nie przychodzi Wam na mysl tylko jedno a mianowicie znalezc i zamordowac?Napisalam nawet maila w tej sprawie,podajac dokladne dane itp z dopiskiem,ze napewno osobiscie nie skorzystam w zyciu z ich uslug i bede odradzac kazdemu taka firme ktora ma klienta w czterech literach.Sto razy bardziej ufam  przesylce za posrednictwem Royal Mail'a.Naturalnie napisali mi ze bardzo im przykro,oraz tez bardzo sie mna przejmuja i sa gotowi wyjasnic sprawe jesli podam im wszystkie mozliwe dane dotyczace przesylki (choc podalam w pierwszym mailu) ,ale ja juz swoje skarby dostalam i nie mialam ochoty psuc sobie nastroju usilujac dojsc przyczyn,dla ktorych leniwemu sk...urczysynowi nie chcialo sie wylezc z auta i wejsc 3 pietra w gore,choc dokladnie na tym polega jego praca.Postanowilam sobie jedynie unikac jak ognia tej firmy a czasem sie zdarza mozliwosc wyboru za czyim posrednictwem chemy przesylki otrzymywac.Nie zawsze jednak,wiec znow jestem zdana na przeklety Parcel.Nie mam zbyt przyjemnych doswiadczen z kurierami w UK,bo wspomniana rama do haftu wyslana do nas za posrednictwem PDP dotarla do nas z jednodniowym poslizgiem i nie czepialabym sie  tego gdyby nie fakt,ze mozna bylo wybrac rodzaj uslugi wiec czlowiek placi wiecej za usluge next day delivery,bo w nawiasie ma napisane drukowanymi literami,ze terminowosc przesylki jest gwarantowana czyli cokolwiek sie stanie dostaniesz ja nastepnego dnia roboczego.Pomijajac fakt,ze siedzisz w domu caly dzien czekajac na kuriera ktorego godziny przybycia okreslone sa godzinami typu od 7 rano do 6 wieczor co oznacza tyle,ze jestes udupiony na caly Bozy dzien,a w konsekwencji Twoja paczka przychodzi w czasie,w ktorym przyszlaby bez dodatkowych oplat,wiec nie powinno nikogo dziwic,ze czlowiek jest conajmniej wku...rzony i z ust jego plyna slowa,ktorych na forum publicznym nawet nie wypadaloby cytowac.Nalezaloby zmienic slowo "gwarantowana" na "wysoce prawdopodobna" i wtedy kazdy z czystym sumieniem moglby olac opcje specjalne oraz idace za tym specjalne oplaty i wybrac zwykla przesylke ktora jak widac jest i tak jedyna dostepna w rzeczywistosci.Jest to tym dziwniejsze,ze jak do tej pory korzystalismy kilkakrotnie z uslug PDP i bylismy zadowoleni.Ostatnia firma kurierska ktorej nie polecilabym nikomu za skarby swiata to Hermes,ryzyko spotkania z nia jest tym mniejsze,ze obsluguje ona jedynie duze korporacje tak jak np Amazon UK, z ktorego kupilismy Lukaszowi glosniki do playstation;przesylka przez ponad dwa tygodnie lezala a w Glasgowskim depot'cie Hermesa ze statusem "niepodjeta przez kuriera",nawet do momentu zwrocenia mi przez Amazon pieniedzy na konto.Ktos slyszal o firmie zajmujacej sie dostarczaniem rzeczy za oplata,a w ktorej nie znalazlby sie chetny do dostarczenia przesylki kurier?
Dlatego ja drze na dzwiek slowa kurier,bo oczyma wyobrazni widze juz wszystkie mozliwe,wynikajace z tego problemy.Jako osoba kupujaca duzo przez internet niestety drze stosunkowo czesto...:)
Przypomina mi sie opowiesc Titanii o paczce dostarczonej za posrednictwem nieszczesnego Parcel Force'a  gdzie dostarczenie to za duzo powiedziane;o ile pamietam pan szanowny porzucil paczke pod domem gdzie niezauwazona przez nikogo przelezala kilka dni w deszczu nim ktos odkryl jej obecnosc.Czy tak to bylo? Czy Wy tez macie takie niemile przygody zwiazane z firma kurierska?

6 gru 2011

SAL bombkowy 2010 itepe

Skonczylam:]
Nie bylo latwo ale dalam rade,hyhy:] Przychodzi w takich chwilach nadzieja,ze pokoncze i inne prace...moze;}
Poki co bombeczki;


Ciezko znalezc miejsce z jakimkolwiek swiatlem wiec zawedrowalam az do kuchni.Teraz musze wymyslic jak  to zagospodarowac;tzn wiem ze beda wisialy na hangerze,ale nie wiem gdzie i jak oraz tez kiedy:] Ale sa,skonczone i z tego jestem mega dumna:) Bedac przy haftach pragne nadmienic,ze dzis powinien dojsc moj prezent imienionowy (spozniony,bo nie moglam sie zdecydowac co chce dostac-no normlanie wszystko juz mam:) i ostatecznie bedzie to rzecz hafciarska do ktorej przymierzam sie tak mniej wiecej od dwoch lat.W moim mega projekcie przybylo troche krzyzykow,


w rzeczywistosci kolory nie sa tak rozne i wyglada to duzo lepiej;niestety aparat przeklamuje kolory.Lece juz druga kartke i jestem znow cala dumna i blada,hyhy.
Wyszedl nowy numer mojej ulubionej gazetki i jednoczesnie jedynej gazetki jaka kupuje co miesiac odkad sie ukazala (to chyba pierwsza w zyciu taka systematycznie kupowana:),


Poza tym coraz blizej swieta,(fota sprzed dwoch tygodni robiona z wysokosci i od d...strony ale co tam)


a wczoraj u mnie zrobilo sie bialo i szklaaaanka jest taka,ze nie wiem czy sie wybiore w miasto (a potrzebuje:/ )



Mysle ze snieg przylecial do mnie prosto ze stanu Michigan (tam znikl wiec gdzies sie podziac musial bo w przyrodzie nic podobno nie ginie),na szczescie nim dolecial to go ubylo:]
Lece troche podlubac,dziekuje za uwage:]

22 lis 2011

Zabawy igłą i nitką

Czyli dzis wpis wylacznie hafciarski (wieki takiego nie bylo:).
Czasu nie mam wiele bo mam umowiona wizyte u fryzjera,wiec pokaze co do pokazania mam.
Skonczylam swoj piekny obrazek ktory ostatnio zawziecie dlubalam,


jest tak uroczy,ze chyba wykorzystam dodatkowe male fragmenty schematu do stworzenia jakichs innych drobiazgow z haftowanym wierzchem.Musze zdobyc dla tego cuda jakis fajny hanger i koniecznie zawiesic gdzies w zasiegu,zeby cieszyl moje oko!
Kolejna dlubanka to moj tajemniczy i kolosalny projekt,ktory nim mi w piatek zabraklo nici wygladal tak,


Na szczescie brakujace mulinki raz dwa zamowilam na Ebayu plus dodatkowo skusilam sie na zestaw swiateczny,ale generalnie oko moje przyciagnely bo blyszcza;


Osiem pasemek od prawej to mulinki metalizowane.Za taka cene tyle motkow to chyba tylko naprawde tam mozna kupic...:)
Po powrocie od fryzjera siadam zaraz do dlubaniny mojej tajemniczej bo mam zapal i wogole (co jest dosc dziwne:),kiedy zabraklo mi mulinek a pierwszy obrazek juz skonczylam bylam tak zdesperowana w swej zadzy haftowania,ze siegnelam po........zapomniany juz wieki temu przez biorace w nim udzial dziewczyny forumowy bombkowy SAL 2010 :/ Plama na calego,wiem ale nie udalo mi sie go wowczas skonczyc a teraz ma szanse (choc czy do swiat sie to zdarzy-nie mozna przewidziec:)


Ogolnie szok jak nie wiem:D  Co nie? :D
*********
Ide do fryzjera na farbowanie i pasemka,ale wciaz nie wiem jaki kolor chce miec na glowie:D Plus jakis czas temu kupilam sobie kolejny,dodatkowy dysk na usb bo obecny jest prawie pelen ale podczas zamieszania zwiazanego z szafami itp kabel od niego wsadzilam gdzies swoim zwyczajem zeby mi nie zginal tak,ze przepadl jak kamien w wode.Poprzedni tez jest tej samej firmy ale okablowanie ma inne,juz przerobilam wszystko lacznie z modlitwa o odnalezienie zgubionej rzeczy no i kurka nic!!Normalnie przegrzebalam juz chyba wszystkie mozliwe miejsca (i te niemozliwe tez),no pies ogonem nakryl,czyli ze gdzies lezy i sie smieje.Nie chcialabym wydawac 13 funtow na nowy na Ebayu bo ten skurczybyk gdzies tu jest.Nienawidze w sobie tego chowania gdzies rzeczy w PEWNE MIEJSCA czyli ze napewno bede wiedziala gdzie schowalam.Kurrrrrna nigdy nie wiem!Karty sim z Play do dzis nie znalazlam i mama musiala mi kupic nowa....:/

17 lis 2011

Biczyk na d...

..operujac Mamuski jezykiem:]Zachcialo mi sie ambitnego dziela,tzn ambitnego w moim mniemaniu,zachcialo mi sie tez haftowac na tkanince......28 ct :] Stad tez i wspomnienie o biczyku:P
Ambitne dzielo jest przerobka  na haft obrazka i poki co nie dowie sie nikt co to bedzie bo po pierwsze primo;Bog jeden wie (o ile) czy sie toto doczeka konca kiedykolwiek,a po drugie primo;jesli nawet (juz zaczelam:] ) to w ktorym roku panskim to bedzie mialo miejsce.Napewno oglosze ten dzien hucznym swietem i bede celebrowac do konca moich dni,bo dzielo ma....37 drukowanych stron;


i robi wrazenie nawet na mnie:] Pierwotnie mialam hafcic na tej szarzyznie,ale ostatecznie zamienilam to na cos jasniejszego,bo tak sie sklada ze owszem pieknie by to wygladalo,ale jest w praktyce niewykonalne.Kolory haftowanego obrazka to wylacznie wszelkiej masci szarosci i granaty.Na dwudziestce osemce nawet chcac ocipiec nie idzie dojrzec gdzie postawilismy krzyzyk :/
Jak to bywa,plany okazaly sie zbyt wybujale nawet jak na tak szalona jaka jestem ja.
Poniewaz nie mam za wiele do pokazywania,to pochwale sie cudnymi butami,jakie wczoraj zobaczylam,a jak juz zobaczylam to umarlam z milosci i nabylam rowniez tez;



Sa boskie!Oszczedzam widoku swej nogi:D A tydzien temu umarlam na widok czegos innego,


Bialej jeszcze nie mialam,a czesto chcialam miec,w dodatku dokladnie taka,zeby nadala mi sie do sportowych butow:) Jak na osobe w dobrym zdrowiu dosc czesto se umieram,czyz nie?:]
Ostatnio czuje jakis totalny brak zainteresowania czymkolwiek oprocz haftu i lalek,kartki robie bo musze (dzis skonczylam imieninowa dla brata,moze zdarze pokazac w terminie:),prawie gotowy jest obrazek jaki ostatnio dlubalam (zostal mi kawalek a zabraklo mi mulinki wiec w tym celu wczoraj szwendalam sie po sklepach),moze uda mi sie raz dwa siasc i dodlubac ten brakujacy fragment.Zostawiam Was sam na sam z wieczorem,dziekuje za uwage:].

8 lis 2011

Tak se dlubie:)

I nie powiem ze powolutku,bo idzie (jak na moje mozliwosci) jak burza,wszystko za sprawa tego niesamowitego serialu o lowcach duchow 


ktory uwielbiam i w zasadzie leci u nas w domu prawie caly czas.Siedzac przy kompie w sluchawkach na uszach wlasnie w tym tempie przybywa haftu.Lada chwila skoncze i bedzie sie mozna brac za kolejny .Mamy 5 serii serialu a ja jestem w trakcie pierwszej czesci  sezonu drugiego wiec moge jeszcze troche haftow popelnic :)


Poza tym kupiona przy okazji budowy swinskiej klatki farba w sprayu do malowania roznych przedmiotow uzytkowych pomalowalam w koncu wyhaczony na targu roznosci listownik ;ogolnie niby wyszedl swietnie ale zamiast poprobowac najpierw psikania na czyms innym rzucilam sie od razu na listownik i lipa.


No i poplynelo mi troche-nie musze chyba mowic gdzie.Tylko co teraz z tym zrobic?Poprawiac kolejna warstwa farby nie chce bo pasuje mi wlasnie tak jak jest teraz poza tym nie mam wcale pewnosci czy to da sie w ten sposob zatuszowac,zakryc?Ale czym?Podpowiedzcie cos,plis!

Zapomnialam w poprzednim poscie odpowiedziec na pytanie zadane przez kogos na temat mojego swinstwa morskiego;otoz moj prosiaczek to najpospolitsza dwukolorowa swinka krotkowlosa.A druga jak sadze jest mieszanka dlugowlosej i rozetki:)

Dziekuje pieknie za uwage:)

31 paź 2011

W wieczor Halloween

Przede wszystkim ciesze sie,ze tu gdzie mieszkam nie ma tej smutnej i przygnebiajacej atmosfery pierwszolistopadowej plus obowiazkowa pielgrzymka do miejsc pochowkow.Owszem,pamiec o tych ktorych juz nie ma jak i chwila zadumy sa potrzebne,jednak we wszystkim nalezy zachowac rownowage i tak do konca nie jestem pewna,czy ten jeden dzien czestokroc obowiazkowej i wymuszonej tym samym zadumy jest szczery....
Tak czy siak z nieukrywana radoscia przyjmuje fakt,ze tutaj ten czas to tylko i wylacznie czas radosny,po centrach handlowych spaceruja laleczki Chucky,czarnoksieznicy i inne strachy.Wystawy sklepowe spowite sa przez pajecze sieci,wiedzmy  wygladaja z kazdego kata a dzieci buszuja wsrod wiaderek na cukierki,bo przeciez kazdy wybierze cukierek a nie psikusa i w czyms te cukierasy trzeba bedzie do domu zaniesc...:]
U mnie zrobilo sie tez troszke nastrojowo




Niestety moj tydzien nicnierobienia dobiega konca,zwienczony dzisiejsza wizyta w przychodni i zaaplikowaniem mi pieciodniowej kuracji antybiotykiem.I to szkocki doktor zapisal mi sam,z dobrej woli nawet optowalam za tym zeby dalej kurowac sie Sinex'em ale nie,doktor zaordynowal antybiotyk.W dawce 500mg!!Chyba musze byc juz na zejsciu,hyhy.Chyba schodzenie mi sluzy,bo nadrobilam w hafcie,


ktora to czynnosc bardzo ulatwia gra w SimCity;ja sobie dlubie a miasto sobie zyje wlasnym zyciem,co jakis czas cos tam dobuduje,posadze troche drzewek,poszerze uliczke,dofinansuje szpital...Uwielbiam te gre i chyba nigdy mi sie nie znudzi:]
Od tygodnia usiluje wyciagnac Pluszatego do kina na Paranormal Activity 3,myslalam ze moze dzis da sie namowic ale gdzieeee tam;odkad wyszla super hiper zajefajna i wyczekiwana gra na playstation nie ma faceta.Zniknal,wyszedl i bedzie jak wroci:] Obiecal, ze we srode-no zobaczymy powiedzial slepy...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...