Zgodnie zreszta z zapowiedzia.Robil sie jeszcze przyjemniej niz poprzedni,bo taki slodziak,rozowiutki....Strasznie spodobalo mi sie to zajecie....:)
Jeeezu,ludzie maja na....rabane w glowach:) Wiec jakby ktos cierpial na bezsennosc i chcial przeprowadzic doswiadczenie naukowe,to niech wybierze sie np.do Tesco na Stalowej w Warszawie;ten sam sklep i wielkosc dokladnie chyba taka sama....
Jak zawsze dziekuje za mnostwo cieplych komentarzy jakie docieraja do mnie w kazdej formie,a zwlaszcza za te zostawiane tutaj:) Buziole dla was za to jak i za to,ze mnie odwiedzacie:) Wybaczcie ze najczesciej wpadam do Was i wypadam ale cierpie na chroniczny brak czasu i zawsze sobie obiecuje,ze pozniej,albo wieczorkiem napewno wroce i cos naskrobie...
I jeszcze jedno,zupelnie zapomnialam-pod niebieskimi bucikami padlo pytanie czy zrobilam je sama;oczywiscie ze nie:) No tak zdolna niestety nie jestem,buciki sa ze sklepu.Za to cala reszta jest "handmade by Barbra":)
Milej niedzieli,obyscie mieli wiecej slonca niz ja:)


