Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy i inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy i inne. Pokaż wszystkie posty

24 sie 2011

Wyniki

Na poczatek musze sie wytlumaczyc,bo dawszy plame dwukrotnie dzis;raz ze jako dupa wolowa nie potrafie poslugiwac sie internetowymi gadzetami (na tradycyjne losowanie nie mialabym sily,wybaczcie!!) i nie mam potwierdzenia dla prawdziwosci wyniku losowania.Musicie mi wierzyc na slowo:]
Po pierwsze dziekuje wszystkim ktorzy  przylaczyli sie do zabawy;nigdy nie przypuszczalabym ze az tyle Was bedzie ,bardzo mi milo ze jednak to co przygotowalam przypadlo komus do gustu.Z 64 zgloszen odrzucilam ostatnie jako ze i tak sie powtorzylo,co dalo liczbe 63.W losowaniu online padl numerek 8,a komentarz numer 8 nalezy do 

Agniesi125

Gratuluje zwyciestwa i prosze o adres na barbarus83@wp.pl.
Spiesze tez dodac ze napewno bardzo szybko skusze sie na kolejne rozdawnictwo:)

**********
Teraz sie szybciutko wytlumacze;pewno znajdzie sie ktos kto wie,ze do konca miesiaca kreca w naszym cudnym Glasgow film,nie wzbudzaloby to pewno az takiego entuazjazmu gdyby nie fakt,ze glowna role gra Brad Pitt,ktory przyjechal tu z cala rodzinka.Nie jestem jego wielbicielka,ale chcialam zobaczyc jak to wszystko wyglada,poza tym samo serce naszego miasta udaje teraz Filadelfie wiec chcialam to wszystkoi zobaczcy na zywo;w zwiazku z tym po nocnej zmianie dzisiaj udalam sie na plan filmu,spedzialam tam 3 godziny (nogi mam nie powiem gdzie:P),bylam swiadkiem krecenia 3 roznych scen i ogolnie mam mase fotek z ktorych cos tam moze uda sie wybrac fajnego.Codziennie inna czesc ulic jest zamknieta,dzis zamkniety byl caly George Square wraz z wiekoszscia przyleglych ulic,wiec nie wszystko mozna bylo zobaczyc:/ W kazdym razie po powrocie do domu padlam trupem 5 minut po tym jak usiadlam,przebudzilam sie teraz na chwile i dodaje ten wpis.Tutejsza prasa rozpisuje sie juz tylko o tym co sie u nas dzieje,na Filmweb mozna zobaczyc filmiki relacjonujace to jak powstaje film.


Spadam do lozka jeszcze pospac:]
Pa:]

13 sie 2011

Oddam w dobre rece:)

Tak jak wspomnialam,bedzie mini rozdawnictwo (bo na candy rozmiarami sie nie lapie:P).
Mialy byc dwa malutkie zestawy na haftowane karteczki,ale zeby nie bylo az tak skromnie,dorzucam malutki zestawik stempelkow i sprytny nozyk do ciecia papieru.


Jesli ktos chetny na te drobiazgi,prosze zglosic chec posiadania w komentarzu pod postem;reszta zasad niezmienna-nalezy poinformowac na swoim blogu o rozdawnictwie,wraz z linkiem do mojego emigranckiego bloga.Zglaszac sie mozna do wtorku 23 sierpnia do poludnia czasu polskiego.Losowanie odbedzie sie jeszcze tego samego dnia,co jesli szybko uzyskam adresik pozwoli mi wyslac wygrana jeszcze we srode lub czwartek.
**********
Moje pierwsze i osttanie jak do tek pory candy bylo dosc rozczarowywujace zniechecajac mnie tym samym do organizacji takich zabaw.Mam nadzieje ze tym razem losowanie bedzie trafniejsze:)

24 cze 2011

Fotogra w Art Piaskownicy

Stosunkowo rzadko mi sie zdarza brac udzial w zabawach,ale kiedy tematem jest niebo nie moge sie oprzec.Fotografowac niebo uwielbiam!Zwlaszcza w porze wschodu i zachodu:] Skusilam sie jednak na fotozabawe w Art Piaskownicy.
Wytyczne fotogry;  

"Pokażcie nam swój wakacyjny nastrój, niebiańską radochę w sercach,ze wreszcie są upragnione wakacje. Nawet jeśli dziś,jutro,pojutrze siedzicie w biurze w końcu każdy dzień przybliża Was do leżenia na trawie i gapienia się w ten niebiański błękit."

Ja nie moglam sie zdecydowac,wiec ponizej kilka fotek mojego "niebianskiego" (o tak,w morde,niebiansko paskudnego!) lata;

 






Kocham focic niebo:)
Wszystkie foty poza ostatnia,to piekne Saint Andrews ,ostatnia to nasze zacne niebo na Glasgowicami :] Cos tam jednak udalo sie pokazac nie od tej najgorszej strony:)

Milego wieczoru zycze:] Ja spadam sie sykowac do pracy.

4 mar 2011

Craft Show w Glasgow SECC

Bylam.Udalo sie.lenistwo nie zwyciezylo (choc nie obylo sie bez przygod;skutkiem pomylki znalazlam sie w zupelnie innej czesci miasta i skonczylo sie panicznym lapaniem taksy po ulicach:).Poza tym jednak-rewelacja



Nie wspominam,ze tylu craftowych wspanialych rzeczy,oraz takich rzeczy jakie panie robily z wykrojnikami,kratkami i stempelakmi oraz cala ta reszta nie widzialam na wlasne oczy nigdy.I tyle cudnych kartek!!!Targi nie byly tak spektakularne jak te,na ktorych raptem chwile temu byla nasza Ania bo tam bylo jeszcze wiecej mozliwosci obejrzenia i sprobowania samemu (targi byly przenzaczone dla wlasciecieli firm czyli sklepow o ile pamietam).Ale i tak bylo super!!!!!Okazuje sie przy okazji,ze niemal calkowita populacja cardmakerek jaka przybyla byla w wieku powiedzmy babciowym:) Moze dlatego,ze panie na emeryturze maja duzo wiecej czasu na dlubanie?W kazdym razie zobaczycie to na zdjeciach,o ktorych mozna powiedziec jedno-ze majac taki aparat  dalam plame:/ Jako ze nie cierpie flesza nie uzywalam go,zdjecia robione na pelnym automacie a scisk i tlok byl taki,ze robiac te zdjecia glownie dla Was zreszta,nie mialam mozliwosci podgladu co mi wyszlo.Wiec zdjecia pozostawiaja duuuzo do zyczenia,wybralam to co sie jakkolwiek nadaje.W takim tlumie nie bylo mozliwosci cykniecia zdjecia na ktorym nie byloby widac czyjejs glowy,nogi,reki,torby itp.
Moze pokaze wam na szybciora co przynioslam do domu (bez szalenstwa),oparlam sie kilkunastu rzeczom,za to te, ktore nabylam oczywiscie sa za tzw bezcen:D
Naturalnie na targach wystapilo stoisko pod tytulem kazda rzecz za funta,ciekawe bylo to,ze wszystkie te rzeczy maja cene sklepowa oscyluajaca miedzy 4-8 funtow (to nic ze wiekoszosc byla bozonarodzeniowa)
Tam kupilam te drobiazgi,


Rzeczy z nastepnej kupki to zawartosc popularnej na targach torby,w ktorej nie do konca wiadomo co jest,ale wiadomo ze placisz 10 funtow za rzeczy,ktore warte sa jakies 40 funtow;




Cudowne stempelki Lili Of The Valley,


Boski stempelek ktory wzielam do reki i juz nie wypuscilam,


I kilka drobiazgow typu stempelek kalendarzowy,duze kolka do spinania albumow,pedzle do kredek wodnych,wspanialy zestaw duzych gliterowych papierow swiatecznych kupionych za 1/3 ceny i kolejny,babeczkowy stempelek od Papermanii-no poezja:]


Jakbym o czyms zapomniala w ferworze przezywania,to na koniec zbiorcza fotka,


|Kijowatosc zdjec jest porazajaca,coz-zdjecia robione ostatnim rzeczom juz w domu dalej ciagniete na automacie tlumacze tylko tym,ze wstalam wczoraj o 4 w nocy bo juz sie wyspalam,bylam wiec ledwo zywa po powrocie z targow,nogi wchodzily mi wszedzie ale jak widziecie...nadal sie trzymam:) Po 31 godzinach bez snu:) Nawet sacze malutkie piwko (uuuuwielbiam:) Nie poszlam tylko  na moja dzisiejsza Zumbe,bo nogi chyba nie wiedza,ze ja jeszcze calkiem do rzeczy jestem i chyba odmowilyby mi wspolpracy:)
**********
Reasumujac,tego co widzialam,co przezylam i co mialam okazje ogladac nie jestem w stanie opisac nijak,atmosfery jaka mi towarzyszyla rowniez:] Jesli ktos ma okazje wybrac sie na takie targi tutaj,w uk niech nie mysli ani chwili.Pelna nazwa targow to Hobbycrafts & Creative Stitches,w cenie jednego biletu sa nie jedne targi,ale dwie hale wystawiennicze,niestety nie bylabym w stanie obejrzec obu (a szkoda:( ),mozna bylo otrzymac karteczke i na jej podstawie wrocic nastepnego dnia na ten sam bilet,ale nie,nie nie nie,dziekuje.Kiedy bym miala sie wyspac,przy takim tempie wyciagnelabym nogi w dwa dni (swoja droga coz by to byla za smierc...) Czuje,ze kiedy skoncze pisac padne jak przyslowiowa kawka:) 
Na koniec dodam,ze jesli ktos bylby zainteresowany,to w dniach 24-27 marca w Birmingham sa targi szycia i zdaje sie wyszywania oraz haftu:) 
Nie wiem czy o czyms nie zapomnialam (zawsze mam to samo wrazenie),tym ktorzy chcieliby co nieco zobaczyc i nie zniecheca ich jakosc chwilami dosc podla,odsylam tutaj do albumu ze obciachowymi fotami z wczorajszych targow


Dla tych co nie wiedza;po wejsciu do galerii na fmix kliknieciu w obrazek powyzej zdjecia mozna ywbrac troche wiekszy rozmiar (zakladam ze czesc rzeczy Was zaciekawi:).
Sciskam Was dzieciska:)

28 sty 2011

Wyzwanie na "Polkach"

Drugi raz odkad istnieje forum,udalo sie zadzialac!Zdarzylam w czasie,mialam wene oraz pomysl:]


Chetnych do zabawy zapraszam tutaj  >>Polki<<

Mam nadzieje,ze moja kartka spelnia wymagania-roz,roz i jeszcze raz roz (mozna go podkreslic innymi kolorami ale roz musi dominowac).Chyba dominuje?:]
**********
Otstanio starsznie mnie tu duzo;wczoraj wpis,dzisiaj wpis...:]
Buziaczku zostawiam i splywam:]

27 paź 2010

Dzisiaj sroda wiec....

...czas sie chwalic-mam na mysli swiateczny SAL.W ubiegla srode nie mialam sie jeszcze czym chwalic,poniewaz dopiero we czwartek zaczelam dlubac,na chwile obecna mam tyle;


Wybaczcie ze nie zdejmowalam obrazka z ramy:) Mam juz plan co do tego,jak zagospodarowac bombeczki po skonczeniu.
Bombkowa robotka przypomniala mi o tym,jak wspaniale sie haftuje,ostatnio papierowe sprawy zajely mnie tak bardzo,ze nie pamietam kiedy juz mialam igle w reku (poza szyciem karteczek i staniorami czy czajnikami).Do tego stopnia wczulam sie w klimat,ze nawet na zmiane z bombkami podlubalam przy moim portrecie,ktorego juz pewno nawet nikt nie pamieta;jednak na samym poczatku okazalo sie,ze nie mam jednego koloru ktory jest zreszta niezbedny i zarzucilam prace.Dlatego nie ma co pokazywac.Emocje jednak nie opadly i wczoraj kliknelam magiczna ikonke "kup teraz" na ebayu i dzieki temu dzisiaj ciesze sie tymi szmatkami;


Musze sie tez pochwalic,ze wczoraj w pelnym deszczu pomknelam do "Hobby Craftu" po te trzy mulinki potrzebne do bomebeczek i mojego portretu;dacie wiare,ze po godzinie tam spedzonej wyszlam stamtad jedynie z trzema pasemkami nici??!!Ja wciaz nie dowierzam:) Okazuje sie,ze mozna chociaz dwa stempelki mialam w reku,nie powiem...cudne byly....Ale twarda bylam:)

Nie zawsze jednak jak wiecie potrafie sie oprzec,sa przedmioty ktorym nie jestem w stanie odmowic,jak np tym filizankom z Charity Shop'u,


Sa cudowne!Duze,z wielkimi spodkami i cudnie sie z nich pije popoludniowa kawunie,o czym przekonalam sie niebawem,


Za komplet 4 sztuk z podstawkami zaplacilam ledwo 3.99;dodam tylko,ze pudelko bylo nawet nie otwierane:) Uwielbiam ten "czaritowiec",prawie nigdy nie wychodze stamtad z pustymi rekami;rzeczy ktore sprzedaja sa zawsze bardzo dobrej jakosci i w niemal idealnym stanie albo calkiem nowe a sam sklep zupelnie nie przypomina "uzywanca".Ostatnio podczas cotygodniowych zakupow odkrylam,ze w piatek nastapi otwarcie drugiego takiego samego i juz ostrze pazurki:)

Jeszcze jedna moja pasja,czyli zolte sery pakowane jak wszystko tutaj w male zawiniatka,


i piwo-baardzo je lubie:) O dziwo czesto wybieram czeskie piwko,ale poniewaz dzis wpadlam po nie do innego niz zazwyczaj sklepu,to lupem moim padlo to,z samego serca Brukseli (jak pisza na butelce)


Mamuska to pewno bedzie wiedziala,co?:) Najsmieszniejsze jest to,ze dopiero w kolejce do kasy czytajac etykietke doczytalam sie ze....ma 8,5 %:) Male ale niezle wymiata,hahaha:) 

Na sam koniec pochwale sie i pozale troche,a co:P
Po pierwsze,dzis nawiazalam powiedzmy na wyrost troche wspolprace z polskim sklepikiem,ktory zgodzil sie przyjac na probe moje karteczki,zobaczymy czy bedzie na nie zbyt;jesli tak,to bede tam wystawiala swoje prace.Wiec trzymajcie kciuki.Po drugie,nim dotarlam do tego sklepu bylam ledwo zywa ze strachu i myslalam ze umre na serce;jakis ciemiega omal mnie nie skasowal.Skrecilam sobie w glowna ulice,jade,a tu nagle przed swoim nosem widze juz prawie polowe czyjegos bordowego auta!!!Jakis wstretny szkot "zaparkowany" miedzy innymi autami zueplnie nie patrzac co dzieje sie wokol zaczal wlaczac sie do ruchu.A ja juz bylam moze ze 3 metry za nim:/ Jakim cudem udalo mi sie go ominac-nie mam bladego pojecia,ale krecilam najpierw w prawo a potem w lewo jak szalona,cudem jakims na tej ruchliwej ulicy nic nie jechalo z naprzeciwka i nic za mna.Jakby tak zaczelo mnie wymijac.....Kiedy ja wsiadam sama do auta  wiedzac ze moge liczyc tylko na siebie mam oczy wokol glowy,okazuje sie jednak ze to na nic,boi tak mozna zostac skasowanym...Pierwsza tego typu sytaucja za mna:)
Dzis kiedy wstalam okolo 3 w nocy padalo,caly dzien bylo ladne sloneczko a teraz znow smaga mi deszczem moje biedne okna.Moze u Was jest lepiej.Milego wieczoru:)

29 lip 2010

Dla mnie to juz final zabawy:)

Poniewaz wyszarpalam dzis od Royal Mail'a nieszczesna przesylke,ktora przyszla wczoraj pod moja niobecnosc.Jak dobrze prognozowalam,byly to staniory Mamuski (no,raczej od Mamuski:),ktore dotarly tym razem w tempie blyskawicznym i az sama nie dowierzam.Tak przy okazji;nie rozumiem tego kraju, w ktorym jak zyje nie kazano mi podpisywac zadnego listu typu polecony,na ktorym bylo napisane ze podpis jest wymagany.Tak samo nie rozumiem,dlaczego tego wymagajacego podpisu listu nie mozna bylo mi zwyczajnie wrzucic do "skrzynki",skoro pan na poczcie wydal mi go bez zadnego podpisywania,bez potwierdzenia czy ja to ja i w ogole....Jednym slowem-strata czasu,mojego i ich.Skrzynka wzieta w cudzyslow,bo jaka to skrzynka;ot zwykla dziura w drzwiach:)
No ale wracajmy do staniorkow;w ostatniej juz chyba kopertce od Mamuski znalazlam trzy kawalki kanwy,


z czego jeden jest moj:) Caly zahaftowany:) Gotow do podziwiania:) Teraz trzeba go wyprac,ladnie oprawic i zawiesic na scianie:) W tym miejscu warto byloby podziekowac dziewczynom z forum Zlote Raczki  za wspolna zabawe;jest to moje drugie Round Robin i wcale sie nie dziwie,ze co chwile czytam na ktoryms z odwiedzanych blogow,ze w swiat wyruszyl nastepny "A dictionary Of...".Dziekuje dziewczynom za wspolna zabawe:) Teraz musze skupic sie na tych dwoch otrzymanych kanwach,zeby mogly jak najszybciej uszczesliwic swoje wlascicielki.
A to moja robotka;


A to kupil mi dzis Łuki;jak zobaczylam ten vintage'owy zestaw musialam go miec!Przeslodki,prawda?Uwielbiam kubki i nigdy nie lubilam pic niczego ze szklanki,na punkcie kubkow mam totalnego chyzia:P


I na koniec ja tuptajaca na poczte z kopertkami dla Fejferka i Mollika;ten promienny smile to dla Was:P


To na dzis wszystko.Znow obudzilam sie wsciekle wczesnie,a w nocy w pracy bede podpierac powieki zapalkami....
Buziole dla wszystkich odwiedzaczy:)

30 cze 2010

Mojo Monday 145


Strrrasznie mi sie podoba:) A to nie zdarza sie czesto:)
Poza tym uzylam tutaj Cuttlebuga,a dokladniej florystycznej foremki do wytlaczania.Zyczenia w koleczku sa zembossowane dla odmiany na goraco.Zglaszamsie wiec sie do zabawy:)

5 cze 2010

Jeże do zgarniecia:)

Jakby ktos byl zainteresowany:) Czekaja na blogu Debbie ,mozna sie zglaszac do piatku 11 czerwca  do polnocy.Ogloszenie zdobywcy jezowej gromadki z sobote 12 czerwca.

Ja sie zapisalam:)

23 maj 2010

Wyzwania Scrapujacych Polek

Nie wyrzucilam tej metki od mojej wlasnej i ososbistej kiecki bo sama w sobie jest prawdziwa ozdoba.A teraz kiedy Polki rzucily wyzwanie z metka w roli glownej....:)
U mnie powstal notes;nie jestem zadowolona;




I karteczka.Miala byc z motylami.Pospieszylam sie nieco,bo nastepnego dnia przyszedl wykrojnik do Cuttlebuga,cudny motyl wlasnie.Eh:) Kartka po czesci smieciuszka;dlaczego?Powstala z waskich skrawkow papieru ktore zawsze zal mi wyrzucac,a nie bardzo jest je gdzie uzyc.Wiem napewno ze niejedna jeszzce taka pokaze na blogu:)


15 maj 2010

Marzycielska Poczta

Slyszeliscie o Marzycielskiej Poczcie?Jesli nie,a macie konto na Fecebook'u zapraszam do przylaczenia sie do akcji.Myslalam o tym juz wczesniej,ale teraz jest dobra okazja zeby wziac sie za realizacje:) Tylko wymyslic musze jak to ma wygladac...:)
Wiecej tutaj albo tutaj.


p.s.potrzebuje rady kogos,kto wie jak przerobic bloga na 3-kolumnowy bez potrzeby kopiowania i wklejania wszystkich postow od poczatku....W pasku bocznym za duzo sie nagromadzilo i warto by przeniesc troche na drugi boczek:)

W odpowiedzi na wyzwania z sieci

Na pierwszy ogien wyzwanie nr 32 na Truly Scrumptious ,


i jakos pierwotnie nie bardzo mi lezala a na koniec no,no...:) Uwielbiam chyba ten okragly ksztalt:)
Druga na CLP Challenge rowniez wedlug mapki,


I wsio:)
Dziekuje za odwiedzinki i za zostawianie sladow po sobie:))Buziole,lece ogladac Pawlakow i Karguli (chyba nigdy mi sie nie znudza!:)
Na koniec jako bonus (ha,ha) moja fota ze...wspomnianym koniem:)

Rosse,jesli kiedykolwiek go jeszcze odwiedze-spodziewaj sie mnie w swoich progach:P

6 maj 2010

Zaproszenie do Tworczego Pokoju

Zaproszenie dla wszystkich tych co scrpuja,chca sprobowac albo jeszcze sie nie zdecydowali do odwiedzenie nowego miejsca w sieci.Bedziecie mogli co 2 tygodnie podjac wyzwanie,spotkac inne scrapujace dusze,czerpac wiedze z kursow i po prostu dobrze sie bawic.


Dodam jeszcze ze Tworczy Pokoj poszukuje 3 projektantek azeby pokoj mogl zaczac wlasciwie funkcjonowac;zgloszenia przyjmowane sa na blogu do 14.05.2010 (piatek) do godziny 23:00.
Po wiecej szczegolow zapraszam na "Pokojowego" bloga:)

Powiem szczerze ze baaardzo mnie kusi uczestnictwo w tym przedsiewzieciu,zwlaszcza ze wyzwania maja sie pojawiac co dwa tygodnie;mam na mysli mozliwosci czasowe.Bardzo podobala mi sie zabawa na Scrapujacych Polkach gdzie przez miesiac mialam niewatpliwy zaszczyt byc goscinna projektantka.Mam tylko mase dylematow czy dalabym rade,jest to dobra zabawa ale tez odpowiedzialnosc....E tam,wiecie co?Zglosze sie:)Pal to licho,przeciez nie jest nigdzie powiedziane ze mnie wybiora,prawda?Haha:) Jest kilka dziewczyn ktorych prace podziwiam,a ktore projektuja dla kilku miejsc i daja rade,wiec moze ja tez dam jak sie zmobilizuje?Nie chcialabym w kazdym razie zalowac ze sie nie zglosilam kiedy zabawa sie rozkreci...:)



Dziekuje Wam baaaaardzo za mnostwo cieplych komentarzy na temat bucikow i komentarzy w ogole.jestescie kochane:)Buziaki dla Was cieplutkie,ja lece zglosic sie do zabawy a za 20 minutek musze juz byc poza domkiem...:)

16 mar 2010

Wymeczone ale sa:)

Mowa o karteczkach Wielknocnych.Cale 3 sztuki,dla mamy,dla misiowej mamy i dla mojej babci:)









Uzylam przecudnej urody papierow Rose Garden Papermanii.Sa po prostu nieziemskie!:)

Mimo ze nie jestem lowca cukierasow to kiedy zobaczylam to tutaj,nie moglam przejsc obok tego obojetnie!!!Zapraszam na bloga sklepu Craft4you;

19 lut 2010

A wiec po pierwsze...

...tych co maja duzo czasu i malo pomyslow co z nim zrobic zachecam do wziecia udzialu w wymianie ATC u Ani .Sama jeszcze nie bralam nigdy udzialu w takiej zabawie ale od dluzszego czasu mam wielka ochote.Moze skusi sie ktoras z Was?



Mimo ze pomylilam imbryki z kretesem (nie wiem Mamusko jak na to sama nie wpadlam:),ale zamiast zostawic jedno puste miejsce i dlbac nastepny w kolejce ja rzucilam sie na pierwszy wolny:) W zwiazku z czym wydlubalam po raz drugi ten czajnik,



tym razem na kanwie Kingi130:)Mam jednak nadzieje ze nikt mi nie wezmie tego za zle,no i tak czy owak wszystkiemu i tak jest winna bedzie Anaban:)A tak juz powazniej,kiedy to przeczytalam i oniemialam bo to takie oczywiste mi dopiero sie wtedy wydalo,to mialam juz okolo polowy Kingowego imbryka wiec pruc nie bylo sensu.
Od razu odpowiem na pytanie AgnieszkiMD odnosnie tejze wlasnie Anaban ktora wylamala sie z zabawy;o ile wiem nie miala bloga wiec slad po niej nie zostal:)

Jak juz wspomnialam cos z zakupami ostatnio u mnie na bakier,jakies tam niedobitki mi sie trafiaja w postaci jakiegos zlapanego w przelocie nie chce mi sie wertowac internetowych sklepow i jak juz cos robie to wygrzebuje cos z zapasow.W sumie to calkiem dobrze sie sklada,oczyszcze nieco teren.Dzis jednak dalam upust swej milosci do kredek;skuszona scieta o polowe cena zestawy wodnych pencils'ow;



tak jak bloku dla malarzy o grubych,wspanialych kartek o takiej oto fakturze,



Poza tym uprasza sie wszystkich odwiedzaczy o trzymanie kciukow 10 marca w godzinach wczesnorannych.Zdaje egzamin teoretyczny na prawo jazdy:) Z deka sie wkurzylam,bo najpierw chcialam zaklepac sobie termin na srode 3 marca.Terminy wszystkich egzaminow zaklepuje sie poprzez strone internetowa i mozna wybrac sobie termin jaki nam pasuje.No i chcialam ten 3,uznalam ze jest to dobry czas bo nie szybko i za dlugo,poza tym kiedy zdam (nie moze byc inaczej,hahaa) musze czekac 10 dni zeby moc zdawac nastepny,praktyczny egzamin.Wczoraj wieczorem zaczelam bukowac termin.Okazalo sie ze na 3 nie ma szans,moze byc najblizsza sroda czyli 24 luty.Poniewaz jest to niecaly tydzien jeszcze sie wahalam i wlasnie ta chwila wahania mnie zgubila;dzis po powrocie z jazdy wchodze na wspomniana strone zdecydowana juz na te najblizsza srode a tu lipa-pierwszy wolny termin jest od 5 marca i jest to piatek wiec pasuje mi jak swini chomonto:) Tak tez rad niewola musialam sie zadowolic tym 10 marca,zlorzeczac pod nosem sama na siebie ze jak zyje odlozenie na za chwile nie wyszlo mi na dobre.Tak jak i tym razem:)
Ogolnie rzecz biorac ktos mi za...jumal kilka dni.Niemozliwe zeby ten tydzien przelecial mi tak sam zsiebie i juz pojutrze trzeba bylo isc do pracy!!W tym musi cos byc:))niestety tydzien w pracy dluzy sie niemilosiernie a dni wolne pedza tak,ze nie potrafie powiedziec co sie z nimi stalo.Typowe,prawda?Tak myslalam.Mimo wszystko nie jest zle;wyrobilam sie z czajnikami co uwazam za niemaly wyczyn,jutro mam zamiar wyslac dalej,sporo sie uczylam teorii do wspomnianego egzaminu, mialam 3 dni jazdy przy czym powiem tylko tyle,ze wyszlam na prosta i nawet robie juz trasy egzaminacyjne;jest ich zdaje sie 6:) Na koniec opowiesci z placu boju upolowana przez okno w kuchni "zabcia" czyli auto ktore je mi z reki,haha:) Zabcia ze wzgledu na przednie swiatla:)



Dodam tylko Kasi (Obsesja Kasiulka) ze wlasnie teraz haftuje tak jak Ty,wczesniej lecialam dokladnie odwrotnie:))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...