Obserwatorzy

13 kwi 2010

Confused :/

Jak to zwykle bywa wielkie wydarzenia wywoluja niemniejsze dyskusje,niekoniecznie sympatyczne.Widze to w internecie,slysze na zywo.Mysle,ze nie ma najmniejszego sensu w tym grzebac,osobiscie uwazam ze tak jak kazdy ma prawo plakac,tak ktos inny ma prawo powiedziec ze wiele go to nie obeszlo.Mysle ze problem polega na tym,ze nie da sie rozdzielic ludzi na tych ktorzy autentycznie czuja potrzebe okazania swojego smutku od tych,ktorzy robia to z roznych zupelnie innych powodow.I tyle.Szczesciem ja jakos cale swoje zycie niezbyt czesto dbam o to co pomysla o mnie inni,zachwoujac naturalnie w tym wszystkim jakis rozsadek.Kazdy kto zyje miedzy ludzmi musi liczyc sie z tym,ze moze zostac poddany krytyce czy to co zrobimy moze zostac jej poddane;kierujac sie jednak wolnoscia slowa zawsze warto pamietac czy aby zupelnie niechcacy nie urazimy czyichs uczuc.Kazdy z nas jest przeciez zupelnie inny.Slysze komentarze na temat robienia zdjec,jakos nie bardzo rozumiem o co chodzi?Aparaty fotograficzne ze swojego przeznaczenia maja pozwalac uwiecznic wszystko to co jest teraz i wiecej sie juz nie powtorzy.Gdyby nie uwieczniono w ten sposob np.pozegnania Prymasa jak tutaj albo tutaj to mialabym teraz mozliwosc zobaczenia tego?Moze zaraz ktos mnie zjedzie za szerzenie takich dolujacych obrazow ale przeciez ktos te zdjecia tez zrobil.To tyle.
A zamieszczone w poprzednim wpisie zdjecie jest absolutnie mojego autorstwa;zrobione jeszcze w czasie kiedy mieszkalam w Warszawie.A z tym miastem jestem zwiazana uczuciowo jak chyba z zadnym innym.

Przeczytalam ostatni wpis na Blogu Mamuski i faktycznie wiecej spodziewalabym sie po tym kraju.O ile Szkocja jest w sprawie edukacji i wiedzy w ogole,daleko za reszta europy i nie powiem ze w tutejszej prasie tytuly krzycza z pierwszych stron ale mowi sie o tym,pisze i w kazdej gazecie mozna cos na ten temat znalezc.W telewizji mowia rowniez,chociaz nie wiem co i ile bo ja telewizje mam polska.W tej akurat mowia nieustannie.W niedziele w nocy podeszla do mnie w pracy jakas starsza pani,naturalnie szkotka i powiedziala ze jest jej przykro z powodu tego co dotknelo polske.Bardzo to bylo mile.Daily Record zamiescil zaraz na drugiej stronie bardzo fajny artykylik,co uwazam za warte podkreslenia,napisali rowniez gdzie i w jakim celu leciala polska delegacja;tak jak i to co stalo sie klikadziesiat lat temu w tym miejscu.Generalnie ta sprawa wywoluje w szkotach wielka ciekawosc nie moga tylko zrozumiec dlaczego wszyscy najwazniejsi ludzie w panstwie lecieli jednym samolotem.Poniewaz ja tez nie rozumiem to wyjasnic nie potrafie:/


3 komentarze:

minimysz pisze...

Tu nie chodzi o sam fakt robienia zdjęć, lecz o to, że wiele osób "żegnających prezydenta" było zajętych wyłącznie robieniem fotek czy machaniem do kamery. Widziałam tylko fragmenty transmisji, ale odniosłam wrażenie, że duża część tych ludzi przyszła tam w celu pokazania się sąsiadom czy znajomym i pogapienia się, jakby to jakiś cyrk był.
A to, że tyle osób (w tym wiele ważnych dla kraju) leciało jednym samolotem jest przerażającym świadectwem ludzkiej bezmyślności i arogancji. Tak samo zresztą, jak lądowanie w tak niesprzyjających warunkach.

reala pisze...

A moim skromnym zdaniem, jest tak, jak pisze Basia, każdy ma prawo zachowac sie w tej trudnej sytuacji tak, jak czuje. A tzw "wolnośc słowa" nie może niestety przekroczyć cienkiej bardzo granicy pomiedzy rzeczywista wolnością słowa a normalnym chamstwem. Mam w pracy koleżankę która pod hasłem "zawsze jestem szczera" potrafi powiedzieć wszystko i prosto w oczy powiedzieć przysłowiowemu garbatemu, że ma garba na plecach.
Wracając do tematu Katynia, ja czuję smutek, żal, odczuwam wielką stratę, płaczę, kiedy oglądam transmisje, a najgorsze jest to, że będąc osobą nie oglądającą często telewizji siedzę teraz, jak zahipnotyzowana i nasłuchuję, gdzie powiedzą coś nowego.
Nie denrwuje mnie trzask aparatów fotograficznych i błysk fleszy, kiedys te zdjęcia nabiora innego wyrazu. Basiu, mam nadzieje, że tak, jak większośc z nas, jestes dumna będąc Polką :)
To nie mój blog, dlatego juz konczę.

Titania yng Nghymru pisze...

A ja dla odmiany to jestem dzis zawiedziona zachowaniem "swoich" brytyjczyków, zwłaszcza tych z ktorymi pracuje, dzis pierwszy dzien po swietach, powrot do szkoły, nowiny itp itd, wiadomo, sprawe smierci prezydenta naglosniono w telewizji brytyjskiej (oczywiscie na 100 x mniejsza skale niz w Polsce) a tu u mnie w pracy nikt nawet słowem nie wspomnial o tym poza jedna pania, ktora z reszta zawsze o wszystkim i o wszystkich plotkuje, nikogo to nie interesuje, ze tu takie nieszczescie sie stało, myslałam, ze chociaz moze ktos zapyta, slowem wspomni, ot tak dla grzecznosci czy z ciekawosci a tu cisza, przynajmniej narazie.... ja tam sie z tematem nie narzucałam.... tylko u nas w kraju taki zal i zaloba, poza granicami juz tego nie ma, nie mamy co liczyc na wielkie wspolczucie ze strony innych panstw (oprocz tych slowianskich, nam najblizszych) niewiele ich to obchodzi, prawde powiedziawszy, za to gdyby to sie przytrafilo krolowej, ojojoj! co to by bylo! moj ang tż tez jakos małowspołczujacy, mimo iz on jest bardziej swiadomy powagi całej sytuacji i bardziej rozumie kontekst polityczno-historyczny polski bo czesto rozmawiamy na ten temat....

co kraj to inne podejscie emocjonalne...

co do robienia zdjec na pogrzebach i zmarłym w otwartej trumnie (tak, tak niektorzy lubia takie zdjecia robic a co gorsze tylko na to czekaja) nie mam nic przeciwko jak to jest robione przez profesonalnego fotografa w celach archiwalnych, ale robienie zdjęć zmarłemu/trumnie komórką przez ciekawskich gapiów jest wg mnie niesmaczne i niekulturalne...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...