Obserwatorzy

6 kwi 2010

Knigi w ilosci znacznej

Wiem,jestem zwykle bydle a w ogole to swinia ostatnia i prostota:) Nie zlozylam Wam zyczen swiatecznych bo po pierwsze ludzilam sie nadzieja ze dodam jeden wpis przed niedziela a skonczylo sie jak zawsze;w zwiazku z tym ze do niedzielnego ranka tyralam w nocy w pracy to zaskutkowalo ogolnym przymulem i jakas zacma na umysle:P
Tak czy owak jedyne co moge zrobic to podziekowac za wszystkie zyczenia jakie otrzymalam najrozniejszymi drogami i miec nadzieje ze mieliscie cudowne Swieta:)

U nas niestety procz pamietnego czwartkowego sloneczka pogoda jest paskudna i przyprawia o bol glowy;wichry namietnosci urywaja lby a deszcz jak to w szkocji tylko potrafi,pada po prostu poziomo.Jedyny moment kiedy wyszlo slonko i zrobilo sie dosc cieplo to moment kiedy tak oto zestrojona
wybywalam wraz z Lukaszem na swiateczna bibe.Zdarzylam nawet machnac kolorek na wlos:) Cudne slonko sklonilo do wyjscia na swiatlo dnia ulubione przeze mnie ptactwo,

ktore zamieszkuje okolice rownie tlumnie co wiewiorki i raczy mnie swoim widokiem nazbyt czesto;skonczy sie to zapewne kolizja drogowa bo skupiaja na sobie moja uwage w 200%.
W Wielka Sobote Dzordz zostal obdarowany nowym domkiem zakupionym przez Lukasza;jako ze ten wywalony w kosmos nie jest latwy do demontazu i umycia.Ta zamiast typowego kolowrotka ma kulke w ktorej dokonuje sie pomiar obrotow tejze kulki (!!!!!) poza tym mozna ja wyjac,zakrecic i puscic w niej zwierza po chalupie:) Metraz moze mneijszy,ale standardy na poziomie,nieprawdaz?:P

Poza tym zajadam sie pewna slodkoscia,ktora budzi we mnie mieszane uczucia ilekroc chce to ugryzc;po prostu gapi sie na mnie....

No i na koniec to,co dzis rozpromienia mnie na maksa i wprowadza ogromnego rogala na moja buzie;chcac nie chcac wybralam sie troche poopalac,tzn. chcac tego posmakowac ale nie chcac obcowac z padajacym poziomo deszczem co okazalo sie niewykonalne i zmusilo mnie do uleglosci wobec zywiolu.I tak szlam sobie,a jako ze poszlam sama moglam wejsc do kazdego sklepu nie nekana przez niedzwiadka ktory na slowo sklep ma alergie;no chyba ze jeste to Game albo Game Station czy cos w tym rodzaju:) Weszlam do czaritowca do ktorego juz od dawna nie zagladam bo nie znajduje jakos nic ciekawego ale dzis..................od progu zobaczylam stosik ksiazek,ksiazek hafciarskich:) A jako ze to sklep dzialajacy na rzecz jakiejs organizacji dobroczynnej ceny sa obledne.Odszukalam jakiegos chlopine i zaatakowalam niczym orzel,hahaha,kazda sztuka kosztowala mnie 1 funta.Wzielam 11 tych,ktore byly naprawde fajne,zostalu jakos albumiki z malutkimi wzorkami.A oto co upolowalam;

Koty i kocieta,
wiejskie budynki typu stodoly itp,
lwy,
egzotyczne motywy,
delfinki i inne oceaniczne olbrzymki,
safari jak nazwa podpowiada,
pingwinki i piekne polarne niedzwiadki,
to co pokochalam pierwsze dawno temu czyli tygrysy (te glowe mialam w jakiejs polskiej gazetce,odsylali po wiecej do angielkiego wydawnictwa moze wlasnie tego),
i najcudniejsze z tego wszystkiego czyli brazowe misie a jeden MUSI zagoscic na mojej scianie,

dokladnie ten.
Ogrody,
i caly podrecznik do blackworku,zawiera tak cudne zdjecia prac ze w szoku jestem w ogole widzac co mozna ta technika wykonac,
Prawda ze cuda nie z tej ziemi?Podejrzewam ze wszystkich nie zachowam,prawdopodobnie kiedy minie ta ekstaza i wroce do rownowagi cos wrzuce na ebay.
Zapomnialam z wrazenia ze kupilam kilka drobiazgow i nawet wyjatkowo sie nie chwale,ale poniewaz kupilam tez kilka innych to juz poczekam az dojda i pokaze wszystko razem.I dwie karteczki powstaly,eh,a stanik....bez komentarza.Na szczescie moje Ateciaki doszly calo:)

Dziekuje za odwiedzanie mnie zostawianie komentarzy:) Buziole:)

12 komentarzy:

elishafciarka pisze...

Rany koguta, ale Ty jesteś modelka! Szałowo! A jak czytam o tych Twoich zakupach to naprawdę Ci zazdroszczę, ale tak pozytywnie oczywiście :-)

Obsesja Kasiulka pisze...

Basia, ależ ty bliskuszcza jesteś! Ślicznie!
I Dżordż jaki piękny domek dostał!
A te książki to poezja smaku, szczególnie dla mnie kociary ta pierwsza z kociakami i blackwork.
Super!!!

Titania yng Nghymru pisze...

Wspaniałe zazdrościonośne książki masz! :P
Belated Happy Easter you youuuu!

reala pisze...

O żesz Ty, ale z Ciebie laska :)))) Ślicznie wyglądasz :)
A książek to Ci mogę pozazdrościć, że w Polsce nikt nie wpadnie na taki pomuysł. Te ogrody muszą byc cudne :)

Artana pisze...

Do tej pory myslałam, że tylko ja jestem uzależniona od zakupów (omijam jak narazie sklepy z craftami, ale co z tego, że tylko wejde na net i coś znajde niedrogo :D). Jak to dobrze, że za granicą to wszystko nie jest takie drogie w stosunku do zarobków.
Pozdrawiam :*

fejferek pisze...

o żesz w morde!- że się tak brzydko wyrażę.
Te książeczki cudne wyczarowałaś! Jakbyś miała się znudzić tą z ogródkami i blackworkiem to jestem chętna ;)
z życzeniami też się spóźniłam, więc spóźnione "happy easter to you" ;)

Agata pisze...

Oj z chęcią bym też na takie zakupy poszła :D

Mollik pisze...

u mnie też tego ptactwa pod dostatkiem :) domek dla gryzonia podoba mi się bardzo, też bym chciała taki - i gryonia i domek :D i też chętnie bym porwała książeczki, szczególnie tą z chatkami :)

rosse5 pisze...

Kochana ale z Ciebie modelka:) Super wyglądasz i o wiele lepiej jest Ci w ciemnych włoskach:)

Domek dla Dżordża wypasiony!! Pierwszy raz coś takiego widzę! Moje chomiczki nie miały takich luksusów, jedynie zwykłe akwarium...

Co do książek - ogromniaście zazdroszczę!! Zwłaszcza tych z wzorami zwierzęcymi, bo uwielbiam ich twórczynię! Mój tygrysek którego wyszyłam jakiś czas temu również jest z jej wzoru - są bardzo realistyczne!

Także zazdroszczę choć wiem że to paskudne;P

AgnieszkaMD pisze...

Basiu Ty na tej imprezie, to się pewnie od facetów nie mogłaś odgonić :D, wyglądałaś rewelacyjnie :).
nowe mieszkanko Dżordża super, moi znajomi mają podobne, to wiem jak futrzakom w nich dobrze :). Książeczek tylko pozazdrościć :).

agnieszka pisze...

Baska no faktycznie sie zestroilas
nie wiem czego ci bardziej zazdraszam tych ksiazek czy tych butow odlotowych
jak bys chciala sie wyzbywac ksiazek to daj cynk
ja chetnie przygarne
mamuska73

jelonkaa pisze...

Gdy zobaczyłam to Twoje zdjęcie w tej bardzo krótkiej spódniczce przypomniała mi się książka-świadectwo Glorii Polo "Trafiona przez piorun", którą Ci bardzo polecam......

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...