Obserwatorzy

17 wrz 2012

Kciukasy potrzebne!

Od dziecka mam potworną traumę po wizycie u dentysty w wieku lat 4 albo 5 (coś w ten deseń) a jutro mam rwanie kliku zębów.Co prawda w znieczuleniu ogólnym ale pliiiiis trzymajcie kciuki żebym nie uciekła z krzykiem bo na samą myśl już czuję ucisk w żołądku!!
Żeby pusto nie było,



Bluza jest dwustronna żeby nie było-nie kupiłam dwóch:]
Na dokładke chyba siada mi telewizor w sypialni; wczoraj rano zaczął mi nagle buczeć tak głośno,że musiałam wyłączyć żeby nie oszaleć:/
Szlag by to.

11 komentarzy:

Gałagutek pisze...

Kciuki trzymam z całych sił, bo też panicznie boję się dentystów....

A bluza jest boska :D

marisol pisze...

oj, współczuję...
Ja też nie lubię dentysty, ale mam szczęście - moja koleżanka jest bardzo dobrym lekarzem i do Niej nie boję się chodzić :)

Coco Dolls pisze...

Trzymam kciuki, a dentysty nie znoszę. Pozdrawiam i powodzenia życzę.

emigrantka pisze...

Zasadniczo tu nie rozchodzi sie o profesjonalizm stomatologa,ja sie po prostu panicznie boje miejsca i osoby nawet jesli nie poczuje nic to ta wiedza mi wystarcza:]
Nawet gdyby ten dentysta mial byc moja mama to nic dla mnie nie zmienia:]

marisol pisze...

Zupełnie jest inaczej, gdy wizytę zaczynasz od kawki i pogaduszek... ;)
Poza tym łatwiej jest wytłumaczyć, że panicznie się boisz wiertła gdy nie boisz się że zostaniesz wyśmiana.
Parę lat temu poszłam do okulisty, a babsko bez żadnego ostrzeżenia wpakowała mi krople do oczu (nie znoszę żadnego płynu w oczach). A wcześniej stwierdziła że histeryzuję, bo napinam gałkę oczną przy badaniu ciśnienia... Od tego czasu starannie unikam wszelkich lekarzy, choć wiem że to głupie i w końcu się zemści :(

marisol pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
fagusia pisze...

:)) bluza niczego sobie :)) ja czekam na koljena częśc w pażdzierniku ( a może w listopadzie ) - ale juz chyba kiedys wspominałam ;)
Trzymam kciuki za dentystę ...a raczej za ciebie , co byś wytrzymała :D

piegucha pisze...

Ode mnie nie oczekuj trzymania kciukow za rwanie zebow:( Nie popieram! A dentyste lubie, bo zwykle nie ma co do roboty u mnie:P Po prostu zaglada w szczeke i mowi do zobaczenia za rok:D
Choc pamietam jak bylam mala jak czekalam na mojego brata, mama i tata musieli z nim siedziec w gabinecie, darl sie strasznie, bo mu mlecznego wyrywali a jak wyszedl to juz nie mial bialej koszulki bo caly przod mial zalany krwia. Ale i tak lubie dentyste:) Sama przyjemnosc, jak sie ma zdrowe zeby, nawet jak nieco w nich podlubie i ma sie nowe plomby:)

ewa pisze...

Jak ja cie rozumiem, ja tez w dziecinstwie zostalam zaprowadzona do dentystki z bozej laski i ta skutecznie zniechecila mnie do takich wizyt. Teraz jest tylko tak, ze za kazdym razem jak wchodze to sie boje a jak wychodze to mysle ze nie bylo tak zle:)
Najgorsze w tym wszystkim jest placenie rachunkow za wizyty :(

Miuki-chan pisze...

Współczuję i trzymam kciuki. Sama ostatnio omal nie uciekłam z fotela w trakcie wizyty więc wiem jak to jest.

Alojka pisze...

rozumiem cie! sama długo przełamywałam swoje opory dentystyczne pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...